Żużel. Wiktor Przyjemski: Dwa lata temu chyba nikt by na to nie postawił. Potrafię jeździć na takich torach

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

To była polska noc w Malilli. Wiktor Przyjemski zwyciężył premierową rundę SGP2 i aktualnie prowadzi w wyścigu o miano najlepszego juniora świata. Co warte podkreślenia, wychowanek Polonii Bydgoszcz o punkty musiał bardzo mocno walczyć na dystansie, bo tego wieczoru nie imponował startami, jak to ma w zwyczaju.

 

Po czterech seriach startów na koncie Przyjemskiego było 8 punktów, lecz brakowało mu indywidualnej wygranej. Przełamanie nastąpiło w piątym starcie, w którym zdołał pokonać świetnie dysponowanego Nazara Parnickiego. W półfinale co prawda przegrał z Sebastianem Szostakiem, natomiast w finale, mimo słabszego startu, wzorowo rozegrał pierwszy łuk i pewnie pognał do mety po zwycięstwo.

Gołym okiem widać progres, jaki 19-latek poczynił na przestrzeni dwóch lat. W 2022 roku podczas turnieju w SGP2 w Pradze Przyjemski miał problem z jazdą po trudnym torze, a w jednym z wyścigów przegrał nawet z Celiną Liebmann, co do dziś jest mu wypominane. To już idzie w niepamięć – nawierzchnia w Malilli również do najłatwiejszych nie należała, a młodzieżowiec Motoru radził sobie na niej bardzo dobrze.

Żużel. Zengota odsunięty od składu. Zastąpi go Duńczyk

Żużel. Trenowali na południu kraju. Tak szykowali się na mecz w Krośnie

– To był ciężki dzień. Nie wygrałem ani jednego startu i te punkty musiałem wydzierać na dystansie. Dwa lata temu chyba nikt by na to nie postawił, bo dziś ten tor był przyczepny, a jednak potrafię na takich jeździć. Dwa lata mega przepracowane. Wracamy zadowoleni do domu – powiedział po zawodach.

Dodajmy, że za plecami Przyjemskiego zameldowali się dwaj kolejni reprezentanci Polski – drugi był Bartosz Bańbor, a podium uzupełnił Sebastian Szostak.