fot. Sandra Rejzner / PSŻ Poznań
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Straszliwie długi, lecz i emocjonujący okazał się mecz #OrzechowejOsady PSŻ Poznania przeciwko Texom Stali Rzeszów. Do ostatniej gonitwy wahały się losy spotkania. Ostatecznie, mimo osłabienia w postaci Mateusza Dula, który udał się do szpitala po spowodowaniu wypadku, gospodarze zwyciężyli, pokonując rzeszowian o jeden punkt. Doskonale w spotkaniu spisał się rezerwowy z Rzeszowa, Jesper Knudsen, jak i Pedersen i Thorssell. W szeregach gospodarzy, niemal bezbłędny okazał się Ryan Douglas.

 

W pierwszej gonitwie dnia, goście wyszli na podwójne prowadzenie. Nicki Pedersen wygrał bieg, a za nim dojechał Marcin Nowak. Dopiero na trzecim miejscu Matias Nielsen. Doskonale ze startu w biegu juniorskim ruszył Kacper Grzelak. Na starcie doszło do kontaktu między Kacprem Teską i Jakubem Pocztą. Sędzia zadecydował o powtórce w pełnym składzie. Przy drugim podejściu, ponownie świetnie wystartował Grzelak, a Teska szybciutko do niego dojechał. Jednakże, Rafalski przebił się przed poznaniaka i odbił mu drugą pozycję. Aż do linii mety, Teska gonił rywala, chcąc odzyskać podwójne prowadzenie dla gospodarzy. Musiał jednak obejść się smakiem. W biegu trzecim, duet gospodarzy wystrzelił ze startu. Aleksandr Łoktajew do samego końca atakował Thorsella, na metę wpadli niemal równocześnie, lecz zawodnik PSŻ-u dojechał do mety na drugim miejscu. Spod taśmy w biegu czwartym najlepiej wyszedł Kacper Teska. Wiktor Rafalski napędził się i minął juniora z Poznania, a Krystian Pieszczek spadł na ostatnią pozycję. Szymon Szlauderbach wyprzedził Teskę i rzucił się w pogoń za Rafalskim, a Pieszczek dwoił się i troił, by minąć Teskę. Ostatecznie, zakończyło się 4:2 dla gospodarzy.

Po równaniu toru najlepiej wystartował Nicki Pedersen. Za nim duet gospodarzy. Krystian Pieszczek znów ostatni, choć starał się atakować Dula. Łoktajew atakował Pedersena, lecz walka ta została przerwana przez upadek Krystiana Pieszczka. W powtórce pojechaliśmy bez Pieszczka. Doskonale wystartował Łoktajew, odjeżdżając od Pedersena. Tak dojechali do mety, w sporych odstępach od siebie. W biegu szóstym, mimo dobrego startu Ryan Douglas, szybko na prowadzenie wyszedł Marcin Nowak. Douglas od razu zabrał się za walkę o odzyskanie prowadzenia, choć ostatecznie na nic zdały się jego próby. Daleko za nimi dojechał Kacper Grzelak. Mateusz Świdnicki w ogóle nie liczył się w walce. W biegu siódmym, w miejsce Jakuba Poczty wyjechał Wiktor Rafalski. Rzeszowianie wystartowali na 5:1, jednak Nielsen prędko objechał Rafalskiego. Później uporał się z nim także Szlauderbach. Jacob Thorsell dość spokojnie dowiózł prowadzenie.

W biegu ósmym za Krystiana Pieszczka posłano do walki Jacoba Thorsella. Doskonale wystartował Ryan Douglas, a za nim pomknął Nicki Pedersen. Poznanianin odjechał niemal od razu, mknąc po trzy punkty. Rezerwa taktyczna nie przyniosła oczekiwanego rezultatu. Bieg później obserwowaliśmy kolejną rezerwę taktyczną – za Świdnickiego pojawił się Knudsen. Najlepiej wystartował Matias Nielsen, jednak Jesper Knudsen napędził się po szerokiej i minął poznanianina. Bez żadnych zmian w biegu dziesiątym. Aleksandra Łoktajewa poderwało i Ukrainiec upadł na tor. Został wykluczony z powtórki. W niej, doszło do kolejnego upadku. Mateusz Dul spowodował wypadek z Wiktorem Rafalskim. Na tor wyjechały dwie karetki. Niestety jedna z nich udała się do szpitala – Mateusz Dul zakończył swój udział w meczu. Rafalski o własnych siłach udał się do parku maszyn i pojechał w powtórce. Tam, oczywiście, 5:0 dla rzeszowian.

Do biegu 11. świetnie wystartował Aleksandr Łoktajew. Atakował go jednak Jesper Knudsen, z kolei za jego deflektorze siedział Matias Nielsen. Łoktajew odjechał rywalom. Nielsen nie uporał się z Knudsenem. Bieg po biegu jechał Knudsen, który pojawił się w miejsce Mateusza Świdnickiego. Za niezdolnego do jazdy Dula na tor wyjechał Kacper Teska. Świetnie ruszył Jesper Knudsen. Za nim duet gospodarzy, Grzelak i Teska. Zawodnicy wpadli na metę ze sporymi odstępami. Ostatnią gonitwę przed biegami nominowanymi zakończyliśmy remisem. Douglas i Thorssell ambitnie walczyli o pierwszą pozycję. Szybko w tę walkę wplątał się także Nicki Pedersen. Ostatecznie, Douglas zdołał odjechać reszcie stawki. Szymon Szlauderbach atakował Thorsella.

Doskonale wystrzelił spod taśmy Kacper Grzelak, jednakże Matias Nielsen totalnie zaspał. Rzeszowianie uporali się z juniorem „Skorpionów” i ruszyli po pięć punktów. Ostatni bieg był na wagę dwóch punktów. Po równym starcie, na prowadzenie wyszedł Ryan Douglas. Za nim Pedersen, na trzecim miejscu Łoktajew. W tej kolejności dojechali do mety; gospodarze odnieśli minimalną wygraną – 45:44.

Poznań: Matias Nielsen 7 (1,2,2,1,1),5+2 Szymon Szlauderbach (3,1*,1*,0), Mateusz Dul 1 (0,1,w,-), Aleksandr Łoktajew 9+1 (2*,3,w,3,1), Ryan Douglas 14 (3,2,3,3,3), Kacper Teska 3+1 (1,1,0,1*), Kacper Grzelak 6+1(3,1*,2,0)

Rzeszów: Marcin Nowak 7+1 (2*,3,0,0,2), Mateusz Świdnicki 0 (-,0,-,-), Nicki Pedersen 10+1 (3,2,2,1*,2), Krystian Pieszczek 0 (0,w,-,-), Jacob Thorssell 10+1 (1,3,1*,3,2,0), Wiktor Rafalski 6 (2,2,0,2), Jakub Poczta 0 (0,-,0), Jesper Knudsen 11 (0,3,2,3,3)

Bieg po biegu:

1. PEDERSEN, Nowak, Nielsen, Dul

2. GRZELAK, Rafalski, Teska, Poczta

3. DOUGLAS, Łoktajew, Thorssell, Knudsen

4. SZLAUDERBACH, Rafalski, Teska, Pieszczek

5. ŁOKTAJEW, Pedersen, Dul, Pieszczek

6. NOWAK, Douglas, Grzelak, Świdnicki

7. THORSSELL, Nielsen, Szlauderbach, Rafalski

8. DOUGLAS, Pedersen, Thorssell, Teska

9. KNUDSEN, Nielsen, Szlauderbach, Nowak

10. THORSSELL, Rafalski, Dul (w), Łoktajew (w)

11.  ŁOKTAJEW, Knudsen, Nielsen, Nowak

12. KNUDSEN, Grzelak, Teska, Poczta

13. DOUGLAS, Thorssell, Pedersen, Szlauderbach

14. KNUDSEN, Nowak, Nielsen, Grzelak

15. DOUGLAS, Pedersen, Łoktajew, Thorssell