Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W najbliższą sobotę nie lada gratka szykuje się dla fanów żużla z okolic Scunthorpe i nie tylko. Tego dnia na tamtejszym torze odbędzie się już czwarta edycja Weslake Day, czyli zlot miłośników byłych, ale jakże popularnych w żużlu motocykli. Pierwsze takie spotkanie odbyło się w 2021 roku. 

 

– Przyznaję, że byłem mocno zszokowany i liczbą fanów i liczbą motocykli, jakie wtedy się pojawiły. Przy pierwszej edycji zaprezentowało się 66 motocykli. Goście imprezy zawsze dzielą się na dwie grupy. Jedna to Ci, którzy na swoich Weslake chcą przejechać się po torze, a inni chcą pokazać przybyłym swoje motocykle. Z tego co wiem, w tym roku na tor chciałoby wyjechać około 20 osób. Rozmawiałem o naszej imprezie z Erikiem Gundersenem i niewykluczone, że za rok nas odwiedzi. Dlaczego to robię? Nie chcę, aby pamięć o Weslake zaginęła  – mówi dla Speedway Star były żużlowiec Gary O Hare.

Firma Weslake została założona przez urodzonego w Exeter Harry’ego Weslake’a i stała się powszechnie znana dzięki swojemu wkładowi w inżynierię samochodową, biorąc znaczny udział w rozwoju silnika Rolls-Royce Merlin podczas II wojny światowej. Weslake nawiązał współpracę z wieloma najsłynniejszymi brytyjskimi producentami samochodów, w tym z Morrisem, Jaguarem, Roverem i Chryslerem, a następnie, zanim w latach 70. zajął się motocyklami, przeniósł się do Formuły 1. Harry Weslake i jego zespół opracowali nowy silnik żużlowy, przetestowany między innymi przez Johna Louisa w 1974 r., a Peter Collins wygrał na nim  Finał Światowy w 1976 r.

– Był okres, w którym dominowali na żużlu. To trwało ponad dekadę, a teraz mija prawie 50 lat od wypuszczenia pierwszego silnika. Produkowali tylko silniki stojące, chociaż w roku 1985 roku pojawiły się prototypy „leżaków”. Kiedy ja się ścigałem, używałem Weslake i trzymałem się ich jak najdłużej, ponieważ naprawdę mi odpowiadały. Obecnie mam swoje trzy odrestaurowane Weslake – dodaje były żużlowiec.

W sobotę co niektórym przybyłym może zakręcić się w oku łezka. Na torze może pojawić się paru byłych zawodników, oczywiście na motocyklach Weslake. – Będzie Dougie Wyer, Dave Morton i nie kto inny jak Geoff Pusey. Swoją obecność zapowiada również młodzież w postaci Drew Kempa. Serdecznie wszystkich zapraszamy – podsumowuje Anglik.