Gdańsk, eliminacje IMP, memoriał Henryka Żyto
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Ebut.pl Stal Gorzów będzie chciała jak najszybciej zapomnieć o meczu we Wrocławiu. W starciu zapowiadanym jako mecz dwóch kandydatów do finału z Orlen Oil Motorem Lublin, swoją moc pokazała Betard Sparta i wygrała 56:34. Jednym z niewielu zadowolonych Stalowców po niedzielnym pojedynku mógł być Oskar Paluch.

 

Od drugiej serii gospodarze wyraźnie odjeżdżali dziewięciokrotnym mistrzom Polski. W Stali wyraźnie brakowało zawodników będących w stanie wygrywać biegi. Znamienne jest to, że do ósmego wyścigu „trójki” znajdowały się tylko na kontach… Oskara Palucha i Jakuba Stojanowskiego.

– Przegraliśmy mecz. Było nam bardzo trudno się dopasować do tego toru. Mocno się gubiliśmy. Wrocławianie są bardzo szybcy u siebie i widać, że czują jak tu jechać. Nie udało się, ale nie ma co się załamywać. Zaraz mamy kolejny mecz, chcemy wygrać u siebie i jedziemy dalej – mówił nam Oskar Paluch.

Żużel. Poruszające słowa Łaguty. Zadedykował komplet Kudriaszowowi. „Odszedł mój najlepszy przyjaciel” – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Młodzieżowiec mógł kończyć spotkanie z podniesioną głową. Co prawda, nie wygrał biegu juniorskiego, ale potem w bardzo dobrym stylu pokonał Taia Woffindena i zapisał sobie zwycięstwo. Z racji całkiem niezłego wyniku punktowego i dziurach wśród seniorów, Stanisław Chomski dał zawodnikowi szansę w biegu nominowanym.

– Dzisiaj było w porządku, choć nie ukrywam, że za mną są trudne zawody. Sześć punktów jest niezłym wynikiem. Cieszy mnie jazda w nominowanych. Sezon będę oceniał wtedy, jak on się skończy. Podchodzę do tego tak, że wtedy jest czas na podsumowania – komentował żużlowiec żółto-niebieskich.

Żużel. Starcia z ochroną, rzucanie krzesełkami i piwem. GKM pokazał zniszczenia po debrach! – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Kibiców ekipy znad Warty mocno może martwić dyspozycja w meczach wyjazdowych. Stalowcy na terenach Orlen Oil Motoru i Betard Sparty byli w stanie niewiele zdziałać. Lepiej było tylko na terenie beniaminka z Zielonej Góry.

– Wiadomo, że wyjazdy są trudniejsze. My dopiero później jesteśmy się w stanie dopasować do toru albo w ogóle, jak dzisiaj. Czasem tak po prostu bywa. Taki jest żużel – podsumował 17-latek.