Po głośnych odejściach w Moonfin Malesie Ostrów Wielkopolski rozpoczęto poszukiwania nowego menadżera zespołu. Wśród kandydatów przewija się nazwisko Tomasza Bajerskiego, który odniósł się do medialnych doniesień.

 

Do sztabu Ostrovii niedawno dołączył Tomasz Gapiński, jednak ma on odpowiadać głównie za pracę z młodzieżą. Klub musi więc znaleźć następcę Kamila Brzozowskiego, a największe szanse przypisuje się wychowankowi Apatora.

Bajerski ostatnie dwa lata pracował w Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Nie zrealizował celu awansu, ale, jak podkreśla, rozstał się z klubem w dobrej atmosferze i nie zamierza robić sobie przerwy od żużla. – Na żużel nie jestem obrażony, ani na Polonię Bydgoszcz. Rozstaliśmy się z panem Jurkiem w bardzo dobrych relacjach – powiedział w rozmowie z wlkp24.info

Żużel. Widziane zza Odry. O grze w pokera i złotym strzale (FELIETON)

Żużel. Krakowiak w… Krakowie?! Mówi o ofertach (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Falubaz zdecydował! Wybór trenera zakończony – PoBandzie – Portal Sportowy

W ostatnich dniach nasiliły się spekulacje, że doświadczony szkoleniowiec jest faworytem do objęcia posady menadżera ostrowskiej drużyny. Sam jednak dementuje, że jest już po słowie z działaczami Ostrovii, choć nie wyklucza rozmów. – Na tę chwilę jestem na wakacjach i nie było żadnego telefonu. W sobotę wracam i wtedy zobaczymy, co dalej. Jeżeli będzie oferta z Ostrowa, na pewno podejmę temat – zaznaczył.

Drużyna z Ostrowa złożyła bardzo ciekawy skład na przyszłoroczne rozgrywki. W klubie został Frederik Jakobsen oraz perspektywiczni juniorzy, a działacze postarali się o kontrakty dwóch byłych mistrzów świata – Taia Woffindena i Chrisa Holdera, a także Gleba Czugunowa i Jakuba Krawczyka. Śmiało można powiedzieć, że ostrowianie będą bić się o awans do elity.