Sławomir Drabik i Bartłomiej Kowalski
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Za Bartłomiejem Kowalskim kolejny bardzo dobry mecz w roli seniora. 22-latek znów zaliczył dwucyfrówkę i dołożył solidną cegiełkę do okazałej wygranej Betard Sparty Wrocław w ważnym meczu z ebut.pl Stalą Gorzów. Po zawodach mówił o coraz większej sile jego drużyny i tym, dlaczego tak różnie punktuje w meczach domowych oraz wyjazdowych.

 

Podobnie jak w konfrontacji z Fogo Unią Leszno na koncie Kowalskiego znalazło się 10 punktów i dwa bonusy. W niedzielę pokonywał jednak znacznie mocniejszych rywali. Dwukrotnie poradził on sobie chociażby z Martinem Vaculikiem.

– Fajnie, bo drugi mecz z rzędu u siebie dobrze mi wyszedł. Pojechaliśmy też dobrze drużynowo. Są same powody do zadowolenia – mówił Kowalski. – Zdecydowanie to było mocne wydanie Sparty. Na pewno jest w nas ogromny potencjał. Mamy mocną drużynę. Musimy to zgrać, poukładać i dziś to już naprawdę dobrze wyglądało. W tę stronę musimy iść – dodawał.

Kibiców wrocławskich dziwić może dysproporcja w punktowaniu żużlowca U24 w starciach domowych i wyjazdowych. Na Stadionie Olimpijskim zdobywa on średnio 2,316 punktu na bieg. Na obcych torach z kolei jest to rezultat zaledwie 0,6 oczka na wyścig.

– Mam na to odpowiedź. Mieliśmy lekki problem u siebie w teamie akurat na tych dwóch wyjazdach. Pojawił on się znienacka. Mecze były w krótkim odstępie czasu, bo jeden we wtorek, a drugi w piątek. Nie zdążyliśmy tego wyhaczyć pomiędzy tymi meczami. Zostało to poprawione na mecze domowe. Myślę, że jakbyśmy tego nie poprawili, to u siebie byłoby dokładnie tak samo – komentował żużlowiec Spartan.

Żużel. Będzie postępowanie dyscyplinarne! Możliwe zawieszenia i dyskwalifikacje – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. Czy sędzia powinien zapalić zielone światło? Mamy głos byłego arbitra! – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Tarnowianin, dopytywany o szczegóły wyjazdowych problemów, odpowiadał tajemniczo. – Nie mogę tego zdradzać. Takie czasy. Problem nie leżał w silnikach, tyle mogę powiedzieć, dobrze, że to zostało już poprawione – stwierdził nasz rozmówca.

Solidny test dla wyjazdowej jazdy Kowalskiego będziemy mieli w nadchodzący weekend. Wtedy wrocławianie udadzą się na najtrudniejszy teren w Polsce. Rywalem Betard Sparty będzie Orlen Oil Motor Lublin.

– Każdy teren w PGE Ekstralidze jest trudny, a każdy zespół potrafi powalczyć. Leszno to pokazało u nas na początku meczu. Deptali nam wtedy po piętach. Wszystko jest możliwe. Resetujemy głowy i jedziemy do Lublina – podsumował Bartłomiej Kowalski.