Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Dzisiaj na torze amatorskiego klubu Tasmania Racing w wielkopolskich Dalabuszkach odbył się charytatywny piknik żużlowy, organizowany przez miejscowych działaczy oraz amatorski klub żużlowy z Ostrowa Wielkopolskiego. Cel imprezy – tradycyjnie już – był szczytny. Tym razem pomagano Zuzi, dziewczynce chorej na SMA. 

 

Do tej pory na leczenie małej Zuzi Suleckiej uzbierano około 1,3 miliona złotych. Dziś, przy wspaniałej pogodzie, uczestnicy pikniku zbierali kolejne środki na pomoc małej dziewczynce. 

– Dwa tygodnie temu, również przy współpracy z klubem z Ostrowa, mieliśmy piknik charytatywny. Dziś mamy kolejny. Na pewno najważniejsza w tym wszystkim jest zabawa i właśnie pomoc tym, którzy obecnie potrzebują jej najbardziej. Dziś zbieramy dla Zuzi Suleckiej i liczymy na to, że będzie to fajna impreza. Na pewno fajnie jest robić takie akcje z kolegami, amatorami z Ostrowa – mówili zgodnie Albert Polaszek oraz Włodzimierz Łuczak, którzy na co dzień działają w wielkopolskim klubie żużlowych amatorów z Dalabuszek.

Albert Polaszek oraz Włodzimierz Łuczak, działacze Tasmania Racing

W sobotnie popołudnie na torze Tasmanii nie brakowało żużlowych wyścigów na dochodzenie, wyścigów na pitbike’ach czy pokazowych wyścigów profesjonalistów, wśród których pojawili się Tobiasz Musielak czy Bartosz Smektała. Obaj panowie wzięli udział w nietypowym wyścigu z jajem, w którym jako pasażerowie motocykla mieli przez jedno okrążenie dowieźć do mety trzymane na łyżeczce jajko. Rywalizację zdecydowanie wygrał Musielak. W wyścigach amatorów pojawił się… Argentyńczyk Mattias Fereras. Jego obecność budziła spore zainteresowanie

– Od paru lat mieszkam w Polsce. Pracuję w waszym kraju jako informatyk i chcę jak najwięcej startować na żużlu, który już uprawiałem w Argentynie. Bardzo cię cieszę, że dzięki kolegom z Ostrowa, którzy zapewnili mi sprzęt, mogę dzisiaj startować na tym torze i pomóc chorej dziewczynce – mówił nam przybysz z Ameryki Południowej.

Argentyński akcent w Dalabuszkach, Mattias Fererras

– Od paru lat chętnie uczestniczę w takich akcjach jak ta dzisiejsza. Gdy zaproszono mnie do udziału, to przyznam, że się nie zastanawiałem ani chwili, choć nie ukrywam, że motocykl trzeba było specjalnie na tę okazję poskładać. Pogoda dopisuje, kółka można pokręcić i oczywiście pomóc Zuzi – mówi nam Bartosz Smektała. 

Co ciekawe, w sobotę obiekt klubu Tasmania Racing stał nie tylko żużlem. Specjalny kącik do zabaw zorganizowano dla najmłodszych gości pikniku. Wszyscy głodni mogli spróbować wyśmienitej grochówki, przygotowanej, co ważne, nieodpłatnie przez jednego ze sponsorów imprezy. Odbyła się również licytacja żużlowych gadżetów, z której dochód oczywiście również zasili konto małej Zuzi.

Nie można nie zauważyć, że oba kluby mocno angażują się w akcje charytatywne i wielka chwała im za to. Oby takich inicjatyw, jak ta amatorów z Dalabuszek oraz Ostrowa Wielkopolskiego, było jak najwięcej. 

Firma Medij ufundowała grochówkę

Tobiasz Musielak w wyścigu z jajem