Luke Harrison stara się dobić do polskiej ligi i liczy, że niebawem otrzyma swoją szansę. Na ten moment ze Śląskiem Świętochłowice podpisał kontrakt „warszawski”, jednak działacze bacznie przyglądają się jego występom.

18-latek pragnie w końcu otrzymać szansę w Polsce. Wcześniej związał się z Motorem Lublin i miał startować w Ekstralidze U24, jednak nie wyjechał do ani jednego biegu. Tym razem podpisał umowę grzecznościową z powracającym do ligi Śląskiem Świętochłowice.

Żużel. Brylant Polonii „wyniesiony” z wrocławskiej stacji benzynowej! Tak zareagował

Żużel. Thomsen ma ambitne plany ze Stalą! Rok bez Grand Prix dobrze mu zrobi? 

Harrison nie próżnuje i udał się do Australii, by zdobywać doświadczenie na tamtejszych torach. 27 grudnia wystąpił w turnieju Phil Crump Solo Classic. Tam nie poszło mu najlepiej i zawody w Mildurze zakończył z trzema punktami. Zupełnie inaczej było dzień później w Gillman. Brytyjczyk w fazie zasadniczej Mistrzostw Australii Południowej zgromadził 9 „oczek”, a w półfinale zaliczył upadek.

Żużel. Jest kolejny transfer! Czwarty zawodnik w Speedway Kraków!

Jego wyników nie przegapili w Świętochłowicach. Wprost przyznano, że choć ma kontrakt „warszawski”, to jest pod czujną obserwacją działaczy klubu.

– Nikomu nie zamykamy drogi do drużyny, wszystko zależy od formy zawodników także tych z kontraktami warszawskimi. Jeśli się dobrze zaprezentują to droga do drużyny otwarta, mają też szanse pokazać się na polskim „rynku” zawodniczym i muszą z tej szansy skorzystać. Luke to młody zawodnik ale już z sukcesami, tytuły mistrzowskie zdobywa do klasy 125 ccm. Jest mistrzem Wielkiej Brytanii do lat 19 z ubiegłego sezonu. Wszystko przed nim, obserwuję go jak wszystkich naszych zawodników – powiedział trener Krzysztof Bas dla klubowych mediów.

Żużel. Oni trafią do Opola? Dwa transfery, tak chcą zwojować KLŻ! 

Pełnoprawnymi kontraktami ze Śląskiem związało się ośmiu seniorów. Większość z nich nie ma doświadczenia w Polsce, a umiejętności Luke’a Harrisona sprawiają, że nie byłby bez szans w walce o skład. Jedynymi „pewniakami” do jazdy w każdym meczu wydają się na razie jedynie: Adrian Gała i Mateusz Tonder.

– Zawodnik sam wyraził zainteresowanie naszym klubem i daliśmy mu szansę, jak widać, rozjeżdża się w Australii, a to dobrze o nim mówi, chce się uczyć. Jest bardzo młody a do naszej ligi, nawet KLŻ trzeba mieć spore umiejętności. Fajnie, że poprawił swój pierwszy występ, to dobrze wróży na przyszłość – skomentował prezes Śląska Dariusz Rieger.