Żużel. Ułamek wskoczył na… Lodołamacza! „Forma jest. Nie tylko luźne kółeczka” (WYWIAD)

fot. archiwum prywatne - Sebastian Ułamek

Widziałem, że wsiadł Pan ostatnio na żużlówkę. Co prawda były to jazdy na lodzie, ale zdradzi Pan skąd ten pomysł?

Jazda na lodzie to bardzo fajna sprawa, którą zawsze praktykowałem. Motocykl, na którym jeżdżę, mam już od lat – złożony przez mechaników tak zwany „Lodołamacz”. No i tak sobie go trzymam. Zrobiliśmy to wspólnie z Oskarem Polisem, za jego namową, żeby się z nim trochę tak pobawić i w pewnym kontakcie pojeździć. Nie tylko takie luźne kółeczka. No i podoba mi się to, jak widać, dalej forma jest (śmiech dop. red.).

Czyli rozumiem, że nie była to jednorazowa przygoda? 

Tak, ja w czasie kariery też tam lubiłem się tak pobawić. Bawiliśmy się w te gale lodowe, akurat to troszkę inna bajka, ale takie pojeżdżenie na stawie to fajny trening zimowy, również jako trening przygotowawczy do sezonu. Traktowałem to w pewnym sensie jako zabawę, ale łącząc przyjemne z pożytecznym dla żużla. To bardzo fajny kontakt z motorem. Można się też powyginać i, jak widać, fajnie poćwiczyć technikę żużlową zimą.

Żużel. Mocna deklaracja szefa Wilków: Nie boimy się Polonii! Doyle twarzą ligi (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Transfer wykluczony! PGE Ekstraliga bez czołowego komentatora! – PoBandzie – Portal Sportowy

Pewnie było sporo frajdy z takiej jazdy po czasie?

Ostatnio na stawie to jeździłem 5 lat temu, jak nie dawniej. Ten motocykl mam już z czasów, jak jeszcze jeździłem. Tak jak wspomniałem, nazwany przez mechaników „Lodołamaczem”, zawsze stał w kącie. Gotowy na takie zadania specjalne. Tylko, że ostatnio, nawet w końcówce kariery, nie mieliśmy takich zim i warunków, takich mrozów, żeby tak pojeździć. Na stawach jest naprawdę fajnie.  Jest to właśnie miła i bezpieczna zabawa.

Żużel. GKM wycofany z PGE Ekstraligi? Potrzebny był kolejny zastrzyk! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Widziane zza Odry. O polowaniu, kapitanie i czarownikach (FELIETON) – PoBandzie – Portal Sportowy

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Sebastian Ulamek (@sebulamek81)


Myślał Pan może, żeby jeszcze przejechać się nie na lodzie, a na torze?

Na torze miałem przyjemność pojeździć jak byłem jeszcze związany z klubem. Ostatnio jeździłem na torze z juniorami, którymi się opiekowałem w 2024 roku. Jak w Częstochowie pracowałem z młodzieżą, to też wziąłem swój motocykl, żeby im pokazać, że sam potrafię zrobić to, o czym im opowiadam. Start, normalna jazda, ustawienie ciała i wszystko. Wiosną 2024 jeszcze trochę jeździłem. W końcówce i w trakcie sezonu też się przebierałem, pokazywałem, testowałem motory chłopaków, sprzęgła, wszystko.

Dla młodzieży to chyba duży plus, że widzą, że to, co mówi trener, przekłada się na rzeczywistość.

Jeden z filmików w internecie był udostępniony i pokazywał, że jeżdżę i startuję fajnie z podniesionym kołem po sprzęgle. Jeden z trenerów też mi napisał wiadomość, że to fajnie wygląda szkoleniowo, że młodzież inaczej powinna na to patrzeć, że trener potrafi tak jeszcze zrobić. To, o czym mówi pokazuje.

Rozmawiał NIKODEM KAMIŃSKI