To koniec współpracy Pawła Piskorza z Texom Stalą Rzeszów. To o czym mówiło się od kilku tygodni stało się faktem. Menadżer, który najdłużej pracował klubie spośród wszystkich ekip podjął decyzję o rozstaniu z Żurawiami. Mamy już oficjalne potwierdzenie.

W ostatnim czasie sporo mówiło się o zmianach w klubie ze stolicy Podkarpacia. Dużym zaskoczeniem było przyjście Krzysztofa Kasprzaka, który został dyrektorem sportowym. Jak widać, ten ruch pociągnął za sobą następne.

Żużel. Stal wybije Falubazowi play-off z głowy? „Będziemy walczyć o TOP 4” – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Brady Kurtz podjął decyzję błyskawicznie! Dlatego zostaje w Sparcie na długo! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Co za wieści! Władze Grand Prix przejmują… legendarny klub! – PoBandzie – Portal Sportowy

Wiadomo już, że Piskorza nie zobaczymy w klubie w sezonie 2026. To ważna informacja, bo to właśnie menadżer dołożył dużą cegiełkę do budowy składu na zmagania w kolejnym sezonie Metalkas 2. Ekstraligi. Dotychczasowy menedżer nie podał szczegółów rozstania, ale warto zwrócić uwagę na fakt, iż na długiej liście podziękowań nie znalazło się miejsce dla obecnej prezes klubu – Katarzyny Marszałek.

Pełne oświadczenie Pawła Piskorza:

Szanowni Państwo,

Po ponad 1500 dniach, z dniem 28.02.2025 roku, podjąłem decyzję o rezygnacji z pełnienia funkcji managera Texom Stal Rzeszów.

Na samym początku chciałbym podziękować osobom, bez których moja przygoda w klubie Stał Rzeszów nigdy by się nie rozpoczęła. To oni we mnie uwierzyli i dali mi szansę.

Dziękuję Prezesowi Janowi Madejowi za zaufanie i możliwość rozpoczęcia tej pracy w 2022 roku.

Dziękuję Prezesowi Michałowi Drymajło za cztery wspaniałe sezony, podczas których wspólnie tworzyliśmy i pisaliśmy historię klubu.

Dziękuję Prezesom Texom – Krystianowi Woś oraz Pawłowi Stochmalowi, którzy byli ze mną od początku tej przygody i wspierali zarówno mnie jak i cały klub w tych dobrych i trudnych momentach.

Chciałbym również podziękować władzom miasta za realne wsparcie i promocję sportu żużlowego w Rzeszowie.

Dziękuję Prezydentowi Krystianowi Fiołkowi,

Zastępcy Prezydenta Marcinowi Deręgowskiemu,

Krystynie Stachowskiej, która w latach poprzednich piastowała funkcję vice prezydenta oraz wszystkim Radnym Miasta Rzeszów.

Dziękuję również Dyrektorowi wydziału Sportu miasta Rzeszów – Jarosławowi Gutowskiemu za każdorazową nieocenioną pomoc.

Pracownikom wydziału sportu – Wojciechowi Błażejewskiemu, Piotrowi Pezdanowi, Dariusz Paśkiewiczowi oraz Kamilowi Uścinowiczowi, którzy pomagali na miarę swoich możliwości.

Dziękuję piłkarskiej Stali, pracownikom z biura, Kamilowi Kotowi, Michałowi Ratajczakowi oraz Sebastianowi Krzepocie, iż pomimo wielu trudności zawsze potrafiliśmy wspólnie znaleść rozwiązanie problemu.

To były lata pełne emocji, wyzwań, radości i momentów, które na zawsze zostaną w mojej pamięci. Razem przeżywaliśmy awans z KLŻ do Metalkas Ekstraligi. Razem smakowaliśmy zwycięstwa, ale też przeżywaliśmy porażki, które uczyły pokory. Z roku na rok cele były realizowane, a klub z sezonu na sezon szedł w górę – organizacyjnie, sportowo i mentalnie. To była wspólna droga i wspólna praca wielu ludzi.

Z całego serca dziękuję wszystkim pracownikom klubu, osobom funkcyjnym, sponsorom, zawodnikom, z którymi miałem zaszczyt współpracować, oraz osobom ze sztabu, które każdego dnia współtworzyły ze mną ten klub.

Zawsze byliście wsparciem tego projektu i mieliście swój wkład w rozwój żużla w naszym mieście.

Bez Was Stal Rzeszów nie byłaby dziś w tym miejscu.

Największe podziękowania kieruję jednak do Kibiców.

Za wspólne lata.

Za wspólne derby.

Za wsparcie w chwilach triumfu i wtedy, gdy było najtrudniej.

Dziękuję tym, którzy wspierali mnie od pierwszego dnia i tym, którzy patrzyli krytycznie – bo sport to emocje ale także cenne uwagi, które budują wielkość klubu.

Dziękuję wszystkim tym, których nie jestem w stanie wymienić bo jest was tak dużo. Mam nadzieję, że nie będzie czuć się urażeni.

Żużlowa Stal Rzeszów zostaje na stałe w moim sercu i to się nie zmieni.

Są jednak takie dni jak dziś, kiedy trzeba podjąć decyzję trudną. Wierzę, że wszystko ma swój cel.

Po 1944 kroć – dziękuję Wam za wszystkie lata.

Hej Stal!