Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Trudny okres przeżywa KS Apator Toruń. Choć Anioły dobrze weszły w sezon, to w ostatnim czasie dokładają niewiele punktów do tabeli, a w gorszej formie są liderzy zespołu. Szczególnie bolesna dla torunian była niedzielna porażka z ebut.pl Stalą Gorzów. Zespół Stanisława Chomskiego zwyciężył na Motoarenie aż 50:40.

 

Na rywalizację toruńsko-gorzowską wielu kibiców ostrzyło sobie zęby. W ostatnich latach starcia między tymi ekipami dostarczały emocji. Tym razem dużą kontrolę nad meczem mieli gorzowianie. Szybko wypracowali czteropunktową przewagę i ją utrzymywali. Gospodarze nie wygrali drużynowo… choćby jednego wyścigu.

– Przyjechał dobry przeciwnik. Wlał nam i żeśmy przegrali. Tyle można powiedzieć po tym spotkaniu. Musimy powyciągać wnioski. Wiemy, że zaczynamy mieć dość spore problemy. Mamy trochę czasu, żeby to poodrabiać – mówił Piotr Baron w pomeczowej mixzonie.

Największym szokiem była postawa Patryka Dudka. Pojawił się on na torze trzy razy i zdobył punkt z bonusem. Potem został zastąpiony z rezerwy taktycznej.

Żużel. Ograł Janowskiego i Łagutę w kapitalnym stylu! Hurysz: Było super! – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. Sparta nadal w kryzysie. Były zawodnik widzi jednak pozytywy – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

– Co się stało z Patrykiem? Będziemy rozmawiać po meczu. Nie będziemy wyciągać teraz wniosków. Miał problem ze sprzętem i myślę, że to jest to. Zobaczymy, jak będzie dalej – komentował opiekun Aniołów.

Lepiej wyglądał za to Paweł Przedpełski. Była możliwość, aby tego zawodnika puścić z rezerwy taktycznej za Wiktora Lamparta w 14. wyścigu. Ostatecznie w tym starciu pojechał jednak młodszy z Aniołów.

– Dlaczego się nie zdecydowałem na Pawła? Mieliśmy taki układ pól. Wiedziałem, że może mu pierwsze pasować. Można było zamienić zestaw, ale myślałem o Wiktorze. Trochę pogrzebał w sprzęcie, poszedł w tę stronę, w którą myśleliśmy i okazało się to błędem – podsumował Piotr Baron.