Niels Kristian Iversen, Antoni Mencel, Dimitri Berge i Kacper Pludra to nowe nabytki poznańskich Skorpionów. W PSŻ-cie uważają te ruchy za duży sukces, a wspomniani zawodnicy mają wprowadzić drużynę do fazy play-off, czego nie udało się dokonać w zeszłym roku.
Żużel. Mamy głos z Tarnowa! „Wystartujemy”
Żużel. Łaguta nie dotrzymał słowa? „Dogadywaliśmy się inaczej”
Dużym hitem było pozyskanie Antoniego Mencla. Wychowanek Fogo Unii Leszno był zdecydowanie najlepszym juniorem Metalkas 2. Ekstraligi, a brak miejsca w składzie Byków sprawił, że biło się o niego kilka zespołów. Mocno zdeterminowana była Stal Rzeszów, która wskazywana jest jako bezpośredni rywal PSŻ-u w walce o TOP 4. Tym samym poznanianie zyskali solidny argument. Czy młodzieżowiec będzie w stanie utrzymać poziom z zeszłego sezonu?
– Wszystko będzie uzależnione od tego, jakie będzie miał zabezpieczenie sprzętowe, czy nie zmieni to jego funkcjonowania. Często takie zmiany w przypadku młodych zawodników mogą wywołać niespodziewane konsekwencje z racji tego, że zmienia się logistyka. Jeżeli czuje się na tyle mocno, że może zmieniać środowisko i może liczyć na solidne wsparcie, to jest szansa, że będzie cały czas dobrze rokującym zawodnikiem, pnącym się do góry. Jeśli okaże się, że kluczowa osoba z jego otoczenia nie pójdzie za nim, to może okazać się, że będzie przeciętnym juniorem – skomentował Ryszard Dołomisiewicz.
Żużel. Są skazywani na spadek, a powalczą o play-off? „Nie zdziwię się”
Nowym liderem Skorpionów ma być 43-letni Duńczyk. Niels Kristian Iversen trafił do Poznania z Wybrzeża Gdańsk, gdzie był najlepszym zawodnikiem Krajowej Ligi Żużlowej. Ekspert nie jest jednak przekonany co do jego formy.
– Myślę, że Iversen raczej przedłuża swoją karierę i odrywa kupony od tego, co do tej pory wyjechał. Rzeczywiście był moment w Grand Prix, gdzie potrafił pojechać w okolicy kompletu. Od tamtej pory było już tylko gorzej. Zdarzały się historie, gdzie podejrzewał sabotaż. W jednym przypadku znalazł kawałki gąbki w swoim zbiorniku. Jeżeli w swoim zespole ma się kogoś, kto do tego dopuszcza, to był znak, że już czegoś nie dopilnował i nie kontrolował. W ślad za tym poszło obniżenie wyników. Otarł się już o najniższy poziom rozgrywkowy w Polsce. Wrócił poziom wyżej, natomiast czy się odnajdzie? Było już w Polsce kilku Duńczyków, którzy przeciągnęli na swoim nazwisku 2-3 sezonu i słuch o nich ginął. Można tu przytoczyć Petera Kildemanda czy Hansa Andersena. Ten drugi jak startował w Bydgoszczy, to wydawało się, że będzie jeszcze skutecznie rywalizował, jednak każdy kolejny sezon był gorszy. Podobnie może być z Iversenem. Teraz będzie raczej przygasał – powiedział Dołomisiewicz.









Żużel. Nicki Pedersen jak… Cristiano Ronaldo?! Wymowny wpis Speedway Kraków!
Żużel. Wielka rewolucja na stadionie Unii Leszno? Jest plan, będzie… dach?
Żużel. Polonia Piła chce kolejnej sensacji! Lider mówi o ucieraniu nosa! (WYWIAD)
Żużel. Włókniarz wybrał kapitana! Postawili na „młodego”!
Żużel. Wyprzedzili wszystkich! Zorganizują pierwsze zawody w Polsce!
Żużel. Motocykl żużlowy… wolny dla Zmarzlika? Mistrz zaskakuje!