Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Wczoraj podczas ligowego spotkania Kings Lynn Stars z Birmingham Brummies doszło do wypadku z udziałem Vaclava Milika i Tobiasza Musielaka. Pierwszy z żużlowców wyszedł z niego bez poważnych konsekwencji. Popularny „Tofeek” nie miał niestety tyle szczęścia i czeka go przerwa od startów.

 

Przypomnijmy, że do starcia z udziałem Polaka i Czecha doszło w gonitwie szóstej. Po zdarzeniu żużlowiec Arged Malesy Ostrów Wielkopolski opuścił tor w karetce. Kapitan Cellfast Wilków Krosno również nie kontynuował jazdy z powodu urazu biodra.

Okazało się jednak, że u Vaclava Milika skończyło się jedynie na stłuczeniu. Już wczoraj klub z Krosna poinformował, że Czech będzie robił wszystko, aby wystartować w sobotnich eliminacjach do SEC-u, które odbędą się w słoweńskim Krsko.

Inaczej sprawy mają się w przypadku Tobiasza Musielaka. Po upadku zawodnika Arged Malesy czeka przerwa w startach z powodu kontuzji obojczyka. Klub z Ostrowa poinformował o tym w komunikacie na oficjalnej stronie na Facebooku. Szczegóły dotyczące tego, ile może potrwać leczenie „Tofeeka” nie zostały na razie podane.

CZYTAJ TAKŻE

Żużel. Zaliczył fatalną kraksę w Rybniku. Ile potrwa przerwa juniora Rekinów? 

Żużel. Odnalazł prędkość na ostatni bieg. Teraz chce zwycięstwa z KS Apatorem!

Żużel. Kosmiczny mecz w Częstochowie. Niesamowita pogoń i radość Sparty na zdjęciach (GALERIA)