Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Nie odbył się zaplanowany na wtorek zaległy mecz pomiędzy ebut.pl Stalą Gorzów, a ZOOleszcz GKM-em Grudziądz. Zawodnicy odmówili jazdy, a sędzia zawodów podjął decyzję o obustronnym walkowerze. Oba kluby poniosą tego srogie konsekwencje. Straty mogą sięgać nawet kilkuset tysięcy złotych.

 

Przypomnijmy, że pierwotnie wtorkowy mecz miał się rozpocząć o 18:00. Wiadomo było jednak, że nastąpi opóźnienie, bo na tor był przykryty plandeką, a nad stadionem padał deszcz. Gdy plandekę odsłonięto, okazało się, że na nawierzchnię przedostało się dużo wody, przez co ten praktycznie nie nadawał się do jazdy. Takie zdanie mieli zawodnicy, także ci, którzy pojawili się na próbie toru. Po długich naradach, zawodnicy obu ekip odmówili wyjazdu na tor, a sędzia podjął decyzję o obustronnym walkowerze. 0 punktów do tabeli, -40 małych punktów oraz brak punktu bonusowego to tylko część konsekwencji, jakie czekają oba kluby.

Żużel. Cyrk w Gorzowie! Obustronny walkower!

Żużel. Kibice Motoru pójdą pod ratusz! Mają dość pustych obietnic

Jak czytamy w regulaminie rozgrywek, w przypadku obustronnego walkowera każdy z klubów jest zobowiązany do zapłaty na rzecz podmiotu zarządzającego, w tym przypadku Speedway Ekstraligi, 300 tysięcy złotych. Dodatkowo będzie musiał zapłacić odszkodowanie w kwocie, jaką Speedway Ekstraliga zostanie obciążona przez telewizję oraz sponsorów rozgrywek. Straty tylko z tego tytułu można więc spokojnie oszacować na kilkaset tysięcy złotych. Nawet dla takich klubów są to niemałe pieniądze.

Sprawa na pewno będzie miała swój ciąg dalszy. Decyzję weryfikacyjną od Speedway Ekstraligi mamy poznać w stosownym komunikacie.