Wciąż nie jest jasna przyszłość Nickiego Pedersena w sezonie 2026. Po wydarzeniach z minionego sezonu kluby bardzo ostrożnie podchodzą do składania oferty Duńczykowi. Niewykluczone jednak, że znajdzie on zatrudnienie… na najniższym szczeblu rozgrywkowym!
Od kilku dni docierają informacje o tym, że Pedersen mocno szuka kontraktu w Polsce. Temat przyszłości Duńczyka był też poruszany w rozmowach kuluarowych podczas gali PGE Ekstraligi. Jazda w naszym kraju to oczywiście główne źródło dochodu żużlowca, a on sam otwarcie mówi, że nie zamierza jeszcze kończyć kariery.
Stąd mocne rozważanie angażu na poziomie Krajowej Ligi Żużlowej. Co ciekawe, klubem, który nie mówi „nie” startom Duńczyka jest… Speedway Kraków. Drużyna w tym roku przejechała pierwszy sezon po powrocie na ligową mapę i zyskała sympatię kibiców. Pozytywne reakcje środowiska sprawiają, że niewykluczone, iż na kolejny rok klub może cieszyć się większym wsparciem sponsorskim, a także pokaźniejszymi środkami z miasta. To pozwoliłoby na przeprowadzenie odważniejszych ruchów.
Bez wątpienia taki transfer mógłby przyciągnąć na stadion Speedway Kraków jeszcze więcej kibiców. Sam Pedersen na najniższym szczeblu byłby czołową postacią i gwiazdą ligi. W tym roku nie tak dobrze jak w przeszłości, ale potrafił jeszcze rywalizować w PGE Ekstralidze, w której wykręcił średnią 1,583.
W celu potwierdzenia tych informacji kontaktowaliśmy się z Mikołajem Frankiewiczem, prezesem Speedway Kraków, ale nie odbierał od nas telefonu. Jeśli transfer faktycznie doszedłby do skutku, to mielibyśmy jeden z zaskakujących ruchów nie tylko tegorocznej giełdy, ale i ostatnich lat.









Żużel. Niefortunny powrót na tor. Australijczyk ponownie kontuzjowany
Żużel. Obawiał się o swoją przyszłość w Polsce. Nowej drużynie ma dać finał
Żużel. Kibice mogą być spokojni. Nie ma zamiaru zmieniać klubu
Żużel. Kościecha mówi wprost! Śni mu się medal
Żużel. Ratował Unię Tarnów wiele razy. Stawia warunek! „Serce się kraje”
Żużel. Mrozek popełnił duży błąd? „Miał jakiś powód”