Mikkel Michelsen przenosząc się do Pres Toruń wybrał najlepiej jak mógł. Zawodnik zaliczył znakomity sezon w PGE Ekstralidze i wrócił do czołówki polskich rozgrywek. Duńczyk odczuwa jednak pewien niedosyt przez występy indywidualne.

Kapitalna jazda w PGE Ekstralidze i rozczarowanie w Grand Prix. Tak po krótce można opisać sezon Duńczyka. To właśnie brak sukcesu w indywidualnych mistrzostwach świata sprawia, że żużlowiec nie może wystawić oceny 10/10.

– To coś, czego nigdy nie zapomnę. Ten sezon miał dla mnie wiele słodko-gorzkich momentów, bo długo nie mogłem złapać rytmu i ruszyć z miejsca aż do dwóch-trzech ostatnich rund GP, które były już całkiem dobre. Za to w lidze, w Ekstralidze, wszystko układało się świetnie. Patrząc na statystyki, to był mój drugi najlepszy sezon na tym poziomie, co oczywiście daje dużo satysfakcji. Do tego złoto w Danii, podobnie jak w 2024 roku – mówi Mikkel Michelsen dla „Tygodnika Żużlowego”.

Żużel. PSŻ Poznań zwiększa budżet! Tyle mają kasy na sezon 2026 – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. To prawdziwa rewolucja! Kubera o różnym sprzęcie na GP i PGE Ekstraligę – PoBandzie – Portal Sportowy

– Ogólnie oceniłbym ten sezon na 8/10. Był naprawdę dobry pod wieloma względami. Wiem, że stać mnie na więcej, ale biorąc pod uwagę moją formę fizyczną przed startem rozgrywek i drobne problemy, które towarzyszyły mi przez cały rok, mogę powiedzieć, że był to sezon w pełni satysfakcjonujący – dodaje Duńczyk.

Michelsen błyskawicznie odnalazł się na Motoarenie. Po dwóch sezonach we Włókniarzu jego dyspozycja była dość sporą niewiadomą. 31-latek nie tylko okazał się dobrym zastępstwem za Pawła Przedpełskiego, ale kręcił w rozgrywkach lepsze wyniki niż Emil Sajfutdinow czy Robert Lambert. Sezon zakończył ze średnią 2,149 i 9. miejscem na liście klasyfikacyjnej.

– Kontrakt z Toruniem i wszystko, co go otaczało, dały mi ogromne poczucie pewności i komfortu. Ilość wsparcia, jakie otrzymywałem od klubu. ich gotowość, by pomóc mi we wszystkim, żebym był jak najlepiej przygotowany była naprawdę imponująca. Czułem, że mi ufają i że zależy im, abym wrócił do poziomu, który prezentowałem wcześniej. Nie skupiam się już tak bardzo na sezonach 2023–2024, bardziej patrzę wstecz na 2022 – kontynuuje ulubieniec fanów z Grodu Kopernika.

Żużel. Prezes mówi o grubych nazwiskach. To jeszcze nie koniec transferów?! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. GKM jeszcze namiesza w składzie? Możliwy zaskakujący ruch – PoBandzie – Portal Sportowy

Świetne pierwsze miesiące w Toruniu sprawiły, że zawodnik szybko przedłużył umowę. Wiadomo już, że Michelsena będziemy oglądali w barwach Pres Toruń przynajmniej do końca sezonu 2027.

– W Toruniu od początku wszystko wyglądało świetnie. Mieliśmy znakomity obóz, świetny klimat w drużynie, fantastyczną atmosferę. Ludzie, koledzy z zespołu, Piotr Baron każdy wykonywał swoją robotę na najwyższym poziomie. Wiedzieliśmy, że na papierze mamy ogromny potencjał, ale wiadomo najpierw trzeba przejechać cały sezon, a play-offy często bywają loterią – podsumowuje Michelsen.

W nadchodzących rozgrywkach Michelsen będzie chciał dać torunianom kolejne złoto. Kampanię w roli obrońców tytułu Pres Toruń rozpocznie od trudnej przeprawy. Anioły udadzą się na teren Orlen Oil Motoru Lublin.

CAŁĄ ROZMOWĘ Z MIKKELEM MICHELSENEM PRZECZYTACIE W NAJNOWSZYM TYGODNIKU ŻUŻLOWYM. JEST ON DOSTĘPNY W KIOSKACH ORAZ TUTAJ.