Dwa turnieje, który odbywały się w Albury-Wodondze wyglądały dość podobnie. Zarówno w pierwszej, jak i drugiej rundzie w fazie zasadniczej rządził bezbłędny Jaimon Lidsey. Wygrywał on swoje pięć biegów i wraz z Jackiem Holderem wchodził do finału.
Żużel. Dania też ma swoich Trzech Króli. To Ole, Hans i Erik – PoBandzie – Portal Sportowy
Decydujące wyścigi jak na razie lepiej rozgrywa jednak młodszy z braci Holderów. Na inaugurację najlepiej rozegrał pierwszy łuk i pognał po zwycięstwo. W drugim turnieju umiejętnie wykorzystał błędy Lidseya oraz Rohana Tungate’a i także wyrwał wygraną. Za sprawą tego, że Lidsey dojechał do mety na końcu, Holder ma nad nim dwa oczka przewagi.
Kolejna, przedostatnia runda zmagań o miano indywidualnego mistrza Australii odbędzie się już jutro. Zawodnicy tym razem przenoszą się do Mildury. Początek zmagań o godz. 9:30 czasu polskiego. Transmisję standardowo przeprowadzi British Speedway Network.












Żużel. Będzie starcie największych gwiazd! Stal ogłasza!
Żużel. Mają… czterech liderów? Trener mówi, czego trzeba do awansu
Żużel. Start w lidze niezagrożony. Mówi o składzie drużyny
Żużel. Duże zmiany w SEC! Więcej miejsc do wywalczenia na torze
Żużel. Stal strzela sobie w kolano? Paluch zaskoczył!
Żużel. Nad tym pracuje Holder. To da mu mistrzostwo świata?