Szymon Bańdur. fot. Jakub Malec
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Zespół Cellfast Wilków Krosno przechodzi ostatnio trudne chwile. Ekipa z Podkarpacia zanotowała trzy porażki z rzędu i pozostaje bez swojego lidera Dimitriego Berge, który jest kontuzjowany. Klub zareagował jednak na absencję Francuza i zakontraktował w jego miejsce Kennetha Bjerre. Dobrym prognostykiem dla Wilków wydaje się także coraz lepsza forma podstawowego juniora krośnian Szymona Bańdura. Z młodzieżowcem porozmawialiśmy m. in. na temat jego ostatnich świetnych występów oraz tego, co czeka jego zespół w najbliższej przyszłości.

 

Na zawodach młodzieżowych błyszczysz formą. Podczas Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów w Rzeszowie nikt nie był w stanie cię pokonać. W meczu Ekstraligi U24 w Częstochowie także zaliczyłeś świetny dwucyfrowy wynik. Czujesz, że złapałeś już optymalną dyspozycję?

Czuję, że powoli wjeżdżam na odpowiednie tory, na początku sezonu było parę zawirowań najpierw zdrowotnych, później sprzętowych. Musieliśmy to wszystko poukładać. Teraz czuję się swobodnie na motocyklu, czuję ten sprzęt i to pozwala mi osiągać przyzwoite wyniki.

Na czym się skupiasz najbardziej na tym etapie sezonu? Zapewne zdążyłeś już wyciągnąć jakieś wnioski po ponad dwóch miesiącach regularnej jazdy w kwestii tego, nad czym warto się teraz pochylić i co doskonalić.

Na obecną chwilę muszę popracować nad początkiem meczu, aby zaczynać z pełnym skupieniem i większą swobodą. Chciałbym też popracować nad startami. Myślę, że teraz w tej przerwie właśnie od ligi będzie na to okazja.

Pytania o formę nie były tutaj bez powodu, ponieważ w Metalkas 2. Ekstralidze Cellfast Wilki Krosno zanotowały ostatnio 3. porażkę z rzędu. W czym należy doszukiwać się przyczyn niepowodzeń twojej drużyny? Podejrzewam, że to nie jest jedynie kontuzja waszego lidera Dimitriego Berge.

Na pewno brak Dimitriego daje o sobie znać. Jednak musimy dać sobie radę bez jego wsparcia. Wiemy nad czym musimy popracować, aby wrócić na zwycięską ścieżkę.

W ostatnim meczu w Łodzi miał okazję zadebiutować wasz nowy zawodnik Kenneth Bjerre. Jak został przyjęty przez was i czy współpraca z nim na tę chwilę przebiega po waszej myśli?

Kenneth jest doświadczonym zawodnikiem, więc wprowadza dużo spokoju do zespołu. Na pewno jest naszym nowym liderem, co pokazał na ostatnim meczu w Łodzi.

Kolejny mecz Wilków to domowe starcie z Energa Wybrzeżem Gdańsk. Zespół z Gdańska jest w trudnej sytuacji, bo nie wygrał jeszcze ani jednego spotkania w tym sezonie. Wy z kolei będziecie liczyć na przełamanie złej passy. Kto twoim zdaniem wyjdzie zwycięsko z tej sytuacji?

Jestem pewny że wygramy ten mecz. Nie prześpimy tej przerwy w rozgrywkach ligowych. Będziemy dużo trenować całą drużyną, aby pomóc chłopakom, którzy mają obecnie chwilowy spadek formy.

Przed sezonem rozmawialiśmy i pytałam cię o twoje cele na ten rok. Odpowiedziałeś, że nie chciałbyś zdradzać konkretów, ale masz rozpisane na kartce założenia priorytetowe i te trochę dalsze. Zapytam, więc teraz, czy jakiś ze swoich celów zdążyłeś już zrealizować?

Mam tę kartkę na swoim biurku, staram się na nią patrzeć i sprawdzam, jak mi idzie. Kilka już zrealizowałem, kolejne są w trakcie. Wiadomo też są takie, których nie wykonałem. Jednak wiem czemu i co muszę poprawić, abym za rok mógł je odfajkować.

Rozmawiała JULIA CYNTLER

CZYTAJ TAKŻE:

Żużel. GKM ma zastępstwo za Doyla! Jest transfer! 

Żużel. Ceniony adwokat mówi o decyzjach i karach PGE Ekstraligi. „Byłem zdziwiony” 

Żużel. Kończy współpracę z Lindbaeckiem! Poszło o pieniądze