fot. Jarosław Pabijan
Od sezonu 2027 zawodnicy związani kontraktami w PGE Ekstralidze lub Metalkas 2. Ekstralidze będą mieli możliwość jazdy w zaledwie jednej lidze zagranicznej. Mocno oburzeni tym faktem są Szwedzi, którzy ostrzegają, że to skończy się w sądzie.

Zmiana ma na celu zredukowaniu liczby startów najlepszych zawodników świata. W ostatnich latach wielu zawodników doznawało kontuzji podczas zmagań w ligach zagranicznych. Dobrymi przykładami są m.in. Jason Doyle, Wiktor Przyjemski czy Damian Ratajczak. Stworzy to jednak problem dla innych rozgrywek.

Żużel. Będzie trenował z zawodnikami KSW! Zaskakująca propozycja

Żużel. Legenda nie ukrywa wzruszenia! „To niesamowite”

Brytyjczycy znajdują się obecnie w dużych problemach i wiele gwiazd postanowiło zrezygnować z jazdy na Wyspach. W sezonie 2027 z pewnością nie będzie lepiej, gdyż klasowi zawodnicy bez żadnego wahania wybiorą szwedzką Bauhaus-Ligan, która jest drugą najsilniejszą ligą na świecie.

Żużel. Sezon prawdy przed Kowalskim? „Jego jazda wygląda coraz gorzej”

W szwedzkich mediach pojawiły się doniesienia odnośnie tego, że polskie władze planują całkowicie zakazać zawodnikom starty za granicą. To mocno nie spodobało się Mikaelowi Holmstrandowi, który w ostrych słowach wypowiedział się o tym pomyśle.

– To czyste zapatrzenie w siebie. Jeśli poszczególne kraje zamkną się na cztery spusty i wyrzucą klucze, sport po prostu zginie – skomentował przewodniczący organizacji ESS dla speedwayfans.se.

Żużel. Nie bał się o odejście Zmarzlika! „Nie odwaliłby numeru jak Kubera”

Szwedzki dziennikarz Tommy Rander również nie gryzł się w język. – Mam nadzieję, że Polacy mają świetnych prawników, bo to brzmi jak idiotyczna decyzja. Zakazanie żużlowcowi pracy w innym kraju UE jest jak zakazanie polskiemu hydraulikowi układania rur w Danii. To się skończy w sądzie i będzie słono kosztować – powiedział.