fot. Facebook Ipswich Witches

Wszystko wskazuje na to, że wraz z naciskiem na rozwój marketingowy w lidze angielskiej, zaczyna pojawiać się i presja. Do tej pory zawodnicy zazwyczaj chwalili sobie luźne stosunki i brak „ciśnienia” na wynik. 

 

Ostatnio niezadowolenia z wyników swego zespołu nie kryje szef Ipswich WItches, Ritchie Hawkins. Niezadowoleniu nie ma się co dziwić, bo zespół Wiedźm póki co spisuje się poniżej przedsezonowych oczekiwań. 

– Na pewno nie wygląda to różowo i musimy robić wszystko, aby poprawić swoje wyniki. Nie mogę powiedzieć, że z tego co jest do tej pory jestem zadowolony. Najgorsze jest to, że jeśli przegrywa się na własnym torze, to potem powinno wygrać się na terenie rywala, a o to jest jeszcze ciężej. Nie pozostaje nam nic innego, jak „przegrupować” szeregi, nie myśleć o tym, co było, tylko jak najlepiej skupić się na wykonywaniu zadań, które są przed nami i zacząć się piąć w górę tabeli – mówi szef zespołu na łamach lokalnej prasy.