Główny partner portalu

Derby Ziemi Lubuskiej w Gorzowie | fot. Radek Kalina / PGE Ekstraliga
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Po krótkiej przerwie wracają ligowe zmagania w najlepszej żużlowej lidze świata. W Gorzowie Wielkopolskim szykuje się wielkie święto – Derby Ziemi Lubuskiej. To będzie już 102. odsłona „świętej wojny”.

 

Mecze pomiędzy gorzowską Stalą a zielonogórskim Falubazem to nie tylko walka o ligowe punkty, ale również, a może przede wszystkim, walka o prestiż w regionie.

Pierwszy ligowy pojedynek obie drużyny stoczyły 24 kwietnia 1960 roku na torze w Zielonej Górze. Było to spotkanie w ramach rozgrywek drugiej ligi (obecnej pierwszej). Mecz zakończył się wówczas zwycięstwem Stali Gorzów 40:35. Zielonogórzanie zwycięstwo w lubuskich derbach odnieśli po raz pierwszy dopiero 30 kwietnia 1972 roku. „Myszy” pokonały Stal jednym punktem – 39:38.

W historii potyczek derbowych najdotkliwszej porażki „żółto niebiescy” doznali na stadionie przy W69 10 września 2006 roku. ZKŻ rozgromił wówczas Stal 69:21. Z kolei zielonogórzanie na „Jancarzu” aż dwukrotnie przegrywali różnicą 42 punktów. Miało to miejsce 1 maja 1961 roku (60:18) oraz 3 maja 1987 roku (66:24).

W tym sezonie obie drużyny walczą o zupełnie inne cele – Stal o play-offy, Falubaz o utrzymanie w PGE Ekstralidze. Nie oznacza to jednak, że podopieczni trenera Piotra Żyto przyjadą do miasta położonego nad Wartą w roli chłopców do bicia. Wręcz przeciwnie, jazda w pojedynkach derbowych wyzwala w zawodnikach dodatkowe emocje i motywację, a także dodatkową adrenalinę. Tutaj każdy da z siebie 110%.

Szkoleniowiec Moje Bermudy Stali Gorzów zdaje sobie sprawę, że Falubaz może mocno postawić się jego drużynie dlatego też ma plan taktyczny na to starcie – W teorii, na papierze ktoś jest faworytem, a ktoś nie. Jadąc do Częstochowy nie byliśmy faworytami i na papierze silniej wyglądał Włókniarz, a przebieg meczu pokazał co innego. Mnie interesuje przede wszystkim mocne otwarcie meczu i ten układ par, który jest zawsze się sprawdził.  Łatwiej jest uciekać niż gonić – powiedział na konferencji prasowej Stanisław Chomski.

– Głównie zależało mi na tym, żeby było mocne otwarcie meczu, a później układ par stanowi przynajmniej jedną taką dość uderzeniową – dodał popularny Stanley.

Bezapelacyjnym faworytem piątkowego starcia na stadionie przy ul. Śląskiej są Stalowcy, którzy już w tym sezonie zasmakowali zwycięstwa w derbach. Jak dobrze zauważył trener gospodarzy na Falubazie będzie ciążyła zdecydowanie mniejsza presja – Zielonogórzanie są w taki położeniu, że nic nie muszą, a mogą. Na pewno będą starali się wywieźć z Gorzowa zwycięstwo, bo każdy inny wynik nic im nie daje – mówił szkoleniowiec „żółto-niebieskich”.

Lepszym  bilansem w lubuskich derbach mogą pochwalić się żużlowcy Stali Gorzów. Gorzowianie wygrali aż 56 spotkań, natomiast sąsiedzi z południa triumfowali 39 razy. Sześciokrotnie „święta wojna” kończyła się remisem.

Patrząc na historię meczów rozgrywanych w Gorzowie Wielkopolskim to piątkowy będzie 50. starciem obu lubuskich drużyn na stadionie im. Edwarda Jancarza. Miejscowi wygrywali na własnym owalu 38 razy. Zielonogórzanie do tej pory wywieźli z Grodu nad Wartą 8. zwycięstw. Trzykrotnie padł remis.

Ciekawostką jest, że w 1981 roku Stal Gorzów z uwagi na przebudowę toru przy ul. Śląskiej domowe mecze rozgrywała na poznańskim Golęcinie.

Kto wygra 102. Derby Ziemi Lubuskiej, a kto dozna goryczy porażki? Odpowiedź poznamy w piątkowy wieczór. Jedno jest pewne, każdy wynik w tym spotkaniu jest możliwy, bo pojedynki derbowe charakteryzują się tym, że są nieprzewidywalne i rządzą się swoimi prawami. Zapowiada się emocjonujące i zacięte spotkanie. Początek zmagań o godz. 20:30.