Polski żużel, który miał być sportem rodzinnym, wszedł w piłkarskie buty, jeśli chodzi o zachowanie kiboli – ultrasów na trybunach. A oni się spóźnili, bo w futbolu akurat sytuacja w tej materii znacznie się poprawiła i burd, wybryków coraz mniej. W speedwayu zaś abarotno, coraz gorzej.
Po tym jak toruńscy fani życzyli w necie śmierci sędziemu Meyze i próbowali zniszczyć jego biznes, bo im się nie podobała jego decyzja w spornej sytuacji torowej, to Ekstraliga i GKSŻ szumnie obiecywały szerokie systemowe działania, łącznie z tymi uświadamiającymi. I co? I nic! Sypią się tylko doraźne kary finansowe dla klubów i zakazy wyjazdowe dla kibiców, którzy w ten sposób obarczani są odpowiedzialnością zbiorową i wrzucani do jednego wora z bandytami.
Wszyscy wiemy, że na każdym stadionie dymią tylko dobrze rozpoznawalne najgłośniejsze grupki. Jest monitoring, nie można więc wyłapać prowodyrów i zakazać im wstępu na obiekt? Ekstraliga idzie tu po najmniejszej linii oporu: przywali karę finansową klubowi, da zakaz wyjazdowy jego kibicom i tak do następnego razu. I nic się nie zmienia. Prezesi i zawodnicy zachowują się tak, jakby się bali tych chuliganów.
Rozumiem, nikt nie chce być obrzucany na stadionie i w internecie obelgami i groźbami. Czy mieć zniszczony samochód. Zakłamani, czy wystraszeni żużlowcy wychodzą potulnie do swoich hoolsów mimo że po przegranej ci potrafią ich opluć, czy zwyzywać. Tak działo się w Grudziądzu, w Lesznie (ofiarą agresji Lebiedievs), w Gdańsku (kiedyś Chrzanowski, teraz Kasprzak), czy w Zielonej Górze. Nawet Maciek Janowski niegdyś po powrocie z Tarnowa swoje zebrał na „Olimpico”. A młodym bandytom trzeba jasno powiedzieć: – Wy nie jesteście żadnymi kibicami i my nie chcemy z wami mieć nic do czynienia!
I wyłapywać ich, potępiać, i wyrzucać ze stadionu. I surowo karać finansowo (ale to już gestia wymiaru sprawiedliwości). Oni muszą odpowiadać indywidualnie za swoje czyny, a nie chować się za plecami normalnych kibiców, którzy też powinni dać hoolsom do zrozumienia, że nie są mile widziani. Oddajcie nam nasz żużel! Władze polskiego speedwaya, prezesi klubowi i zawodnicy, organy ścigania, nie przechodźcie obok tego problemu, jakby go nie było! Bo jest!
BARTŁOMIEJ CZEKAŃSKI

REKLAMA, +18













Żużel. Będzie starcie największych gwiazd! Stal ogłasza!
Żużel. Mają… czterech liderów? Trener mówi, czego trzeba do awansu
Żużel. Start w lidze niezagrożony. Mówi o składzie drużyny
Żużel. Duże zmiany w SEC! Więcej miejsc do wywalczenia na torze
Żużel. Stal strzela sobie w kolano? Paluch zaskoczył!
Żużel. Nad tym pracuje Holder. To da mu mistrzostwo świata?