Patryk Broszko zapowiedział, że niebawem dostarczy raport, z którego miało wynikać, że w Stali Gorzów prawo zostało naruszone. 20 stycznia były wiceprezes i dyrektor zarządzający klubu poinformował, że dostarczył już pismo, a jego treść opublikował w mediach społecznościowych.

– Szanowni państwo, słowa trzeba dotrzymywać. Tak zostałem nauczony, dlatego jako były przedstawiciel Miasta Gorzowa w szeregach Stali Gorzów przedstawiłem dniu dzisiejszym prezydentowi miasta wnioski, do których doszedłem po dokonaniu analizy dokumentów finansowych Stali Gorzów. Nie mam wątpliwości, że prawo zostało naruszone. Działania poprzednich zarządów i prezesów nie tylko doprowadziły do zadłużenia spółki, ale też najprawdopodobniej spowodują konieczność zwrotu dotacji miejskiej w kwocie ponad 1 500 000 złotych. […] Mam nadzieję, że to pismo, ta sytuacji przyczyni się do pociągnięcia do odpowiedzialności osób, które zadłużyły Stal Gorzów. Mam nadzieję, że to będzie nowy, uczciwy etap w historii naszego klubu – mówi Patryk Broszko w mediach społecznościowych.

Żużel. „Ceną była moja głowa”. Broszko przedstawi raport, wspomina o przestępstwach!

W piśmie dowiadujemy się, że długi były „rolowane”. „Stare” długi miały być spłacane przychodami, które miały powstać w wyniku świadczenia usług przez Spółkę w kolejnym roku. Ewentualna część zobowiązań była przenoszona do stowarzyszenia Stal Gorzów, co fikcyjnie odciążało spółkę. Skala długów wtedy notorycznie rosła.

Patryk Broszko podkreśla, że działania zarządów, które zaciągają zobowiązania bez pokrycia czy ukrywają złą kondycję finansową, a także prowadzą do niewypłacalności zarządzonego podmiotu, wypełniają znamiona przestępstwa charakterze gospodarczym. Zarzuca, że pomimo wiedzy o trudnej sytuacji finansowej klubu, w 2024 r. zarząd Stali Gorzów nie podjął działań o charakterze optymalizującej koszty, lecz pozostawił je na bardzo wysokim poziomie, zdając sobie sprawę, że nawet ziszczenie się najbardziej optymistycznego wariantu przychodów w 2024 r., może nie pozwolić na pokrycie zobowiązań. Co więcej obciążał budżet Stali Gorzów całkowicie zbędnym wydatkiem, tj. wyjazdem prezesa Sadowskiego oraz innych członków ówczesnego zarządu w celu uczestniczenia w imprezie Speedway Grand Prix w Warszawie, gdzie w wyniku nabycia loży na Stadionie Narodowym, zamówienia usługi noclegowej w hotelu czy nabywania posiłków, generując koszt Spółki na poziomie blisko 50 tys. zł.

Ponadto zauważył, że podczas jego pracy w Stali Gorzów zarówno Spółka, jak i stowarzyszenie Stal Gorzów było poddawane kontroli Urzędu Miasta w zakresie prawidłowości wydatkowania dotacji za okres 2019 – 2024. Osoby odpowiedzialne za rozliczenie dotacji nie zadbały o najprostsze, wymagane umową, czynności natury księgowej, jak np. wyodrębnienie dokumentacji finansowo księgowej i ewidencji zadania publicznego oraz jej opisywania zgodnie z zasadami wynikającymi z ustawy o rachunkowości, w sposób umożliwiający identyfikację poszczególnych operacji księgowych.

Podkreśli, że w celu rozliczenia dotacji przedkładano faktury, które nie podlegały rozliczeniu, tudzież opisywano koszty, na które nie przedstawiano stosownych dokumentów księgowych, poddając w wątpliwość czy rzeczone koszty zostały w ogóle poniesione.

Skany raportu opublikowane przez Patryka Broszko.