Martin Vaculik. Foto: Tomasz Przybylski // GESS.PL
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

ebut.pl Stal Gorzów zabrała głos po wczorajszych wydarzeniach. Gorzowianie potwierdzają, zgodnie z krążącym od rana po sieci oświadczeniem, że nie odmówili wyjazdu na tor. Z kolejnymi ruchami dziewięciokrotni mistrzowie Polski czekają na komunikat PGE Ekstraligi.

 

Niebywały skandal wydarzył się wczoraj w Gorzowie. Choć mecz miał się rozpocząć o godz. 18, to czekano na koniec opadów deszczu. Potem zdjęto plandekę, pracowano nad nawierzchnią i… dyskutowano czy jechać na tym torze. Ostatecznie po próbie toru, w której uczestniczyli tylko gorzowianie arbiter Michał Sasień, niedługo przed godz. 22, podjął decyzję o obustronnym walkowerze.

– Oczekiwałem na ocenę kierowników drużyn i oświadczenia. Tor jest trudny, ale regulaminowy – tak go oceniłem. Nastąpiła odmowa jazdy grudziądzan na ekstraordynaryjną próbę toru. Po próbie rozmawiałem z zawodnikami. Okazało się, że obie drużyny zaczęły twierdzić, że tor jest niebezpieczny i drużyny odmówiły jazdy. Podmiot zarządzający podejmie decyzję weryfikacyjną w stosownym komunikacie – mówił arbiter w Canal Plus Sport. (cytat za ekstraliga.pl)

Żużel. Wadim Tarasienko: W Anglii byśmy pojechali? Bzdura! Byłoby mnóstwo kontuzji (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. Ostra wypowiedź Komarnickiego. Domaga się ukarania zawodników! – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. Żużlowcy Stali chcieli jechać?! „Nikt nie odmówił jazdy” – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Wraz z kolejnymi godzinami zaczęły się pojawiać kolejne informacje. Do sieci trafiło również oświadczenie, które miało zostać podpisane przez Krzysztofa Orła. Opublikowano je m.in. w serwisie EchoGorzowa.pl. Jego treść brzmi: „W opinii mojej drużyny, po przeprowadzeniu próby toru zawodnicy określili tor jako trudny do rywalizacji w czteroosobowym składzie”.

Zgodny z tym jest komunikat gorzowian, który pojawił się w środowe południe. Gorzowianie podkreślają, że nie odmawiali jazdy i byli gotowi na odjechanie zawodów. Stalowcy przeprosili także kibiców czekających wiele godzin na nic.

Pewne jest jedno. W tej sprawie wydarzyć się może jeszcze wiele. Nieco więcej będzie wiadomo po komunikacie weryfikacyjnym ze strony PGE Ekstraligi.

Pełna treść oświadczenia:

„Zarząd Klubu Stali Gorzów pragnie stanowczo zdementować wczorajsze informacje zawarte w wypowiedzi pana sędziego Michała Sasienia w trakcie transmisji telewizyjnej w Canal Plus jakoby przedstawiciel naszego klubu w podpisanym oświadczeniu stwierdził, że drużyna odmawia wyjazdu na tor. Przypominamy, że to właśnie zawodnicy Stali Gorzów jako jedyni wyjechali na próbę toru oraz przez cały czas byli przygotowani i gotowi na odjechanie zawodów.

Zarząd Klubu w tym momencie czeka na oficjalny komunikat PGE Ekstraligi.

Pragniemy jednocześnie bardzo przeprosić naszych kibiców, którzy na stadionie przez kilka godzin czekali na decyzję sędziego odnośnie meczu #GORGRU. Dziękujemy również całej ekipie technicznej, wolontariuszom oraz Stowarzyszeniu Kibiców za pomoc w pracach związanych z przygotowaniem toru do zawodów”.