Główny partner portalu

GKM-Stal fot. Jarosław Pabijan
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Grudziądzanom tym razem nie udało się sprawić niespodzianki w postaci zwycięstwa nad faworyzowanym rywalem, choć trzeba przyznać, że długo stawiali dzielny opór. Stal nie zawiodła pokładanych w niej nadziei i w efekcie umocniła się na czele ligowej tabeli. Warto zaznaczyć, że był to pierwszy od piętnastu lat triumf gorzowskiej ekipy na torze w Grudziądzu. Gości do końcowego sukcesu poprowadził Bartosz Zmarzlik (płatny komplet punktów), przy wsparciu pozostałych seniorów. W ekipie z Grudziądza po raz kolejny w rolę lidera wcielił się Nicki Pedersen.

Stal Gorzów znakomicie rozpoczęła tegoroczny sezon i przybyła do Grudziądza po trzeci triumf z rzędu. Zapowiadał to między innymi Martin Vaculik na łamach naszego portalu. Z kolei gospodarze przystępowali do tego meczu po wymęczonym zwycięstwie nad Betard Spartą Wrocław i z pewnością liczyli na to, że po raz kolejny wykorzystają atut własnego toru. Tym razem jednak musieli obejść się smakiem, bowiem ich rywale dysponowali większą liczbą zawodników punktujących na równym, wysokim poziomie.

Kibice GKM-u czekali z pewnością na występ pary Pedersen-Pawlicki, w której podczas meczu z Betard Spatą Wrocław doszło do małego „nieporozumienia”. W wyścigu 3 wspomniani zawodnicy początkowo prowadzili 5:1, lecz nie trwało to zbyt długo, bowiem Bartosz Zmarzlik wyprowadził dwa ataki po wewnętrznej, które pozwoliły mu wysforować się na pierwsze miejsce. Po chwili Anders Thomsen również minął z łatwością swoich rywali i z podwójnej wygranej grudziądzan, zrobiła się podwójna wygrana Stali.

Wspomniana para zdołała powetować sobie wcześniejsze niepowodzenie już w 5 wyścigu. Ze startu najlepiej wyszedł Martin Vaculik, jednak przed końcem pierwszego okrążenia grudziądzanie zdołali wyprzedzić Słowaka. Dziwna sytuacja miała natomiast miejsce na ostatnim okrążeniu, bowiem gospodarze zaczęli poniekąd walczyć między sobą o zwycięstwo w biegu. Ostatecznie pierwszy na metę wpadł jadący z rezerwy taktycznej Nicki Pedersen.

W pierwszej fazie spotkanie miało dość wyrównany przebieg, choć z lekkim wskazaniem na gorzowską Stal. Ekipa dowodzona przez trenera Stanisława Chomskiego nie potrafiła odskoczyć swoim rywalom głównie za sprawą Nickiego Pedersena. Duńczyk, który w tym roku będzie ścigał się w cyklu SEC stara się robić wszystko, aby godnie zastąpić Artioma Łagutę w roli lidera grudziądzkiej drużyny i trzeba przyznać, że udało mu się to już w kolejnym meczu.

Przed wyścigiem 12, Stal prowadziła już różnicą sześciu punktów, jednak wówczas to grudziądzanie niespodziewanie odnieśli podwójne zwycięstwo. Od samego początku prowadzili 5:1, lecz Anders Thomsen zdołał uporać się na dystansie z Denisem Zielińskim i na wejściu w ostatni wiraż spróbował zaatakować jeszcze prowadzącego Norberta Krakowiaka. Dopuścił się jednak faulu na młodszym koledze i ostatecznie został wykluczony, a grudziądzanie cieszyli się z pięciu biegowych punktów.

Gorzowianie nie pozostali jednak dłużni i już w kolejnym wyścigu para Vaculik-Zmarzlik przywiozła za swoimi plecami Duńczyków – Pedersena i Bjerre, zapewniając tym samym swojej drużynie komfortową, sześciopunktową przewagę przed biegami nominowanymi. Zwycięstwo przypieczętowali już w pierwszym z nich, dzięki podwójnej wygranej pary Thomsen-Woźniak. W ostatniej gonitwie dnia kibice zgromadzeni przed telewizorami mieli jeszcze okazję oglądać pasjonujący pojedynek dwóch mistrzów świata – Pedersena i Zmarzlika. Ostatecznie górą okazał się gorzowianin świętujący swoje dziesięciolecie startów w PGE Ekstralidze.

Poza wspomnianym Zmarzlikiem, na dobrym, równym poziomie punktowali również pozostali seniorzy. Znakomitą formę z niedawnego ćwierćfinału IMP (zwycięstwo podczas rundy na torze w Bydgoszczy) potwierdził między innymi Szymon Woźniak. Zapunktował również debiutujący w PGE Ekstralidze Marcus Birkemose. Zawiódł w zasadzie tylko Kamil Pytlewski, który w meczu tym zastąpił kontuzjowanego Kamila Nowackiego.

Z kolei po stronie grudziądzkiej, poza wspomnianym Pedersenem sporo cennych punktów dorzucił Przemysław Pawlicki. Na pochwałę zasługują również młodzieżowcy, a zwłaszcza Denis Zieliński. Poniżej krytyki pojechał z kolei Krzysztof Kasprzak, który przez dziewięć ostatnich lat ścigał się w barwach Stali. W pierwszym wyścigu, obróciło go i został wykluczony z powtórki, z kolei w dalszej fazie zawodów zdołał wywalczyć tylko jeden punkt z bonusem.

3. kolejka PGE Ekstraligi:

ZOOLeszcz DPV Logistic GKM Grudziądz – Moje Bermudy Stal Gorzów 38:52

Punktacja:

GKM Grudziądz: Krzysztof Kasprzak 1+1 (w,1*,0,0,), Kenneth Bjerre 5 (2,2,1,0), Norbert Krakowiak 5+1 (1,-,1*,3,0), Przemysław Pawlicki 9+1 (0,2*,2,3,1,1), Nicki Pedersen 10 (1,3,3,2,1,0), Mateusz Bartkowiak 3+2 (1,1*,1*) Denis Zieliński 5+1 (3,0,2*), Roman Lachbaum NS.

Stal Gorzów: Szymon Woźniak 10+3 (3,1*,2*,2,2*), Anders Thomsen 10+1 (2*,2,3,w,3), Martin Vaculik 12+1 (2*,1,3,3,3), Marcus Birkemose 4+1 (3,0,0,1*), Bartosz Zmarzlik 13+2 (3,3,3,2*,2*), Kamil Pytlewski 0 (0,0,0), Wiktor Jasiński 3 (2,0,1), Rafał Karczmarz NS.

Bieg po biegu:

1. Woźniak, Vaculik, Krakowiak, Kasprzak 1:5

2. Zieliński, Jasiński, Bartkowiak, Pytlewski 4:2 (5:7)

3. Zmarzlik, Thomsen, Pedersen, Pawlicki 1:5 (6:12)

4. Birkemose, Bjerre, Bartkowiak, Pytlewski 3:3 (9:15)

5. Pedersen, Pawlicki, Vaculik, Birkemose 5:1 (14:16)

6. Pedersen, Thomsen, Woźniak, Zieliński 3:3 (17:19)

7. Zmarzlik, Bjerre, Kasprzak, Jasiński 3:3 (20:22)

8. Vaculik, Pedersen, Bartkowiak, Birkemose 3:3 (23:25)

9. Thomsen, Woźniak, Bjerre, Kasprzak 1:5 (24:30)

10. Zmarzlik, Pawlicki, Krakowiak, Pytlewski 3:3 (27:33)

11. Pawlicki, Woźniak, Birkemose, Kasprzak 3:3 (30:36)

12. Krakowiak, Zieliński, Jasiński, Thomsen 5:1 (35:37)

13. Vaculik, Zmarzlik, Pedersen, Bjerre 1:5 (36:42)

14. Thomsen, Woźniak, Pawlicki, Krakowiak 1:5 (37:47)

15. Vaculik, Zmarzlik, Pawlicki, Pedersen 1:5 (38:52)

Sędziował: Krzysztof Meyze

Widzów: Bez udziału publiczności

Jordan Tomczyk