Trener Mariusz Staszewski znakomicie odnalazł się w Częstochowie na poziomie PGE Ekstraligi. Zawodnicy wysoko oceniają współpracę z tym szkoleniowcem – nie tylko w parku maszyn, ale również w zakresie przygotowania powtarzalnego toru. Pod jego wodzą odbudował się także Franciszek Karczewski, co w dużej mierze przypisuje się pracy trenera. To właśnie te sukcesy sprawiły, że Staszewski znalazł się w kręgu zainteresowania innego klubu.
W tym tkwi sekret?
Nie jest już tajemnicą, że Gezet Stal Gorzów na początku sezonu 2025 próbowała przekonać trenera Mariusza Staszewskiego do zmiany klubu. Mimo zainteresowania ze strony „Żółto-Niebieskich” szkoleniowiec zdecydował się już na wczesnym etapie rozgrywek przedłużyć kontrakt z Włókniarzem o kolejne dwa lata.
– Umowę z Włókniarzem Częstochowa przedłużyłem już w maju – podkreśla trener. – W minionym sezonie bardzo dobrze mi się tutaj pracowało i współpracowało z ludźmi w klubie. Czuję się w Częstochowie dobrze, dlatego zdecydowałem się nie zmieniać zespołu i związać się z nim na dłużej – tłumaczy Staszewski dla PoBandzie.
Żużel. Dlaczego PSŻ ma licencję nadzorowaną? Prezes zabiera głos! – PoBandzie – Portal Sportowy
Przypomnijmy, że trener Mariusz Staszewski w nadchodzącym sezonie będzie opiekował się następującymi zawodnikami: Rohanem Tungate’em, Jaimonem Lidseyem, Jakubem Miśkowiakiem, Madsem Hansenem oraz Sebastianem Szostakiem. Formację juniorską tworzyć będą Franciszek Karczewski, Szymon Ludwiczak i Kacper Halkiewicz. Przed szkoleniowcem stoi niezwykle trudne zadanie i wiele ciężkiej pracy, by utrzymać „Lwy” w rozgrywkach PGE Ekstraligi.
ZOBACZ TAKŻE:








Żużel. Niefortunny powrót na tor. Australijczyk ponownie kontuzjowany
Żużel. Obawiał się o swoją przyszłość w Polsce. Nowej drużynie ma dać finał
Żużel. Kibice mogą być spokojni. Nie ma zamiaru zmieniać klubu
Żużel. Kościecha mówi wprost! Śni mu się medal
Żużel. Ratował Unię Tarnów wiele razy. Stawia warunek! „Serce się kraje”
Żużel. Mrozek popełnił duży błąd? „Miał jakiś powód”