Poznaliśmy terminarz PGE Ekstraligi 2026. Zadowoleni z początku nie mogą być w Gorzowie, gdzie w 5-ciu pierwszych kolejkach odjadą 2 spotkania domowe. Rywalami Stali będą ekipy z… Wrocławia i Lublina. Były prezes uważa, że gorzowianie będą w stanie zaskoczyć faworytów.

Wyjazdy do Grudziądza, Leszna i Częstochowy oraz domowe spotkania z Betard Spartą Wrocław i Orlen Oil Motorem Lublin – to początek sezonu dla Gezet Stali Gorzów. Wiele osób nie ma wątpliwości, że to właśnie zespół z województwa lubuskiego trafił na najcięższy terminarz na początku sezonu. Sam były prezes tego klubu nie ukrywa, że liczył na łaskawsze wejście w rozgrywki.

– Marzył mi się zdecydowanie lepszy terminarz. Jak zobaczyłem układ pierwszych par, to mi skoczyło ciśnienie, bo mogło być zdecydowanie lepiej – zaśmiał się Władysław Komarnicki.

Żużel. Wielki hit na początek! Znamy pary 1. kolejki PGE Ekstraligi

Żużel. Tak Baron zareagował na terminarz! „To dobre rozwiązanie”

Zdaniem senatora Stal jest jednak w stanie zadowolić swoich kibiców. Jej atutem ma być domowy tor, który zaskoczy wyżej notowanych rywali. To właśnie w meczach z Orlen Oil Motorem lub Betard Spartą Wrocław gorzowianie mają zdobyć pierwsze punkty w sezonie 2026.

– Uważam, że jesteśmy w stanie zaskoczyć w domowych meczach. Piotr Paluch z naszym słynnym toromistrzem potrafią przygotować tor. Liczę na to, że jeśli tor będzie powtarzalny, to wróci wielki handicap do Gorzowa tak, jak to było za dawnych lat – mówi nam Komarnicki.

Młodzież siłą Stali?

Nasz rozmówca liczy, że kluczem do sukcesu Stali będzie zdolna młodzież. Jego zdaniem Mathias Pollestad i Adam Bednar mając gwarancję jazdy, zaskoczą rywali i dołożą do dorobku drużyny wiele punktów. Wspomniał również o postępach Oskara Palucha.

– Po cichu liczę, że nasza młodzież pozytywnie zaskoczy. Przypominam, że Piotr Paluch to jest niezły motywator. Adam Bednar i Mathias Pollestad to są talenty, które mają zapewnioną jazdę przez cały sezon. Przez to inaczej podejdą do sezonu 2026, nawet jeśli chodzi o przygotowanie silników. Tak szczerze mówiąc, zawsze uważałem, że powoli, ale do przodu ciągle idzie Oskar Paluch. Dzisiaj taki junior to skarb – stwierdził.

Żużel. Znamy lokalizację i datę IMME! Trzecia edycja w tym miejscu

Ciągnąć zespół ma jednak duet zagranicznych seniorów. Władysław Komarnicki zaznacza również, że wiele dobrego drużynie może dać Paweł Przedpełski. Wychowanek drużyny z Torunia musi jednak dogadać się z gorzowskim torem.

– Mamy dwóch świetnych rajderów w postaci Andersa Thomsena i Jack’a Holdera. Do tego uważam, że cały czas dobrze zapowiada się Paweł Przedpełski. Śledziłem go od dziecka. To był świetny junior i osobiście myślę, że jeśli będzie mocno pracował, to pozna i pokocha gorzowski tor, a to sprawi, że nie będzie bał się innych, jak to mówił Tomasz Gollob. Liczę na to, że weźmie te słowa do serca. Stać go, żeby robić regularnie 7-8 punktów, a wtedy nieźle namiesza – powiedział Władysław Komarnicki.

Żużel. Chmiel wprost o Wilkach: Nie będzie radości z drugiego miejsca (WYWIAD)

Były prezes Stali jednak uważa, że terminarz nie ma większego znaczenia. Jego zdaniem kluczowe będzie zbudowanie twierdzy w Gorzowie, do której będą bali się przyjeżdżać rywale.

– Myślę, że nie. Zawsze mówiłem, że trzeba jechać do końca, nie kalkulować, tylko wykorzystać każdą możliwość na zdobycie punktów i doprowadzić do takiej sytuacji, żeby każdy bał się przyjechać do Gorzowa – zakończył.

STAL ZNÓW MA BYĆ WIELKA