Grzegorz Zengota z Tomaszem Dryłą. Foto: Marcin Kubiak, Unia Leszno
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W ostatnich dniach żużlowi kibice emocjonowali się nie walką na torze, a w przestrzeni medialnej. „Pojedynek” na argumenty stoczyli dwaj znani komentatorzy – Tomasz Dryła z Canal+ oraz Marcin Musiał ze stacji Eleven. Musiał oskarżył Dryłę o wpływ na decyzję o zawieszeniu Rosjan. – Ośmieszył się – odpowiedział mu komentator stacji Canal+. Następnie Musiał odniósł się do tego publikując prawie 50-minutowy film. W najbliższym czasie należy spodziewać się kolejnej odpowiedzi ze strony Dryły.

 

W 2022 wybuchła wojna w Ukrainie, czego konsekwencją było m.in zawieszenie Rosjan w wielu dyscyplinach sportowych. Nie inaczej było w żużlu, gdzie początkowo Rosjanie nie byli dopuszczeni do praktycznie żadnych rozgrywek w Europie. Jeszcze przed decyzją dyskutowano nad zasadnością zawieszenia rosyjskich żużlowców. Tomasz Dryła jasno określił swoje stanowisko, publikując swój list otwarty. Krytycznie odniósł się w nim do Rosjan i zarzekał się, że nie skomentuje żadnego biegu z ich udziałem, gdyby ci zostali dopuszczeni do rozgrywek.

Żużel. Kontrowersyjna decyzja sędziego. Omal nie pozbawił Lindgrena punktu!

Zdaniem Marcina Musiała, list ten pośrednio wpłynął na decyzję władz, z racji pozycji, jaką komentator w tamtym czasie miał. Podczas środowego Kolegium Żużlowego Tomasz Dryła odniósł się do opublikowanego filmu. Komentator Canal+ wprost zaprzeczył, że miał jakikolwiek wpływ na zawieszenie Rosjan. Wbił jednocześnie szpilkę w Musiała.

Żużel. Kosmiczny Zmarzlik wygrywa po raz pierwszy! Kapitalne ściganie w Malilli (RELACJA)

– Materiał obejrzałem niedawno i wolałbym się mocniej na ten temat nie wypowiadać. Uważam, że jest fajnie skrojony pod pewną część publiczności. Ludzie, którzy wiedzą o paru rzeczach, zdają sobie jednak sprawę, że autor materiału się w kilku miejsach ośmieszył. Nie miałem żadnego wpływu na zawieszenie Rosjan i uważam, że nadal powinni być zawieszeni – powiedział Dryła, który jednocześnie dodał, że szerzej odniesie się do tego materiału w innym terminie.

Na odpowiedź Musiała nie musieliśmy długo czekać. Komentator stacji Eleven podtrzymał swoje zdanie i argumentował je tym, że tak znana postać w świecie żużla, chcąc nie chcąc, ma wpływ na to, jakie decyzje zostaną podjęte przez władze. Tym bardziej, że list Dryły spotkał się z aprobatą większości środowiska żużlowego. Musiał wspomniał także, że sam szef PZM, Michał Sikora, argumentując decyzję, mówił o naciskach społecznych.

Żużel. Skandaliczne zachowanie kibiców Falubazu. „Najemnicy, niech wyp********ą!”

Dziennikarz Eleven Sports wytknął również starszemu koledze niekonsekwencję w działaniu, ponieważ ten nie dotrzymał obietnicy i nadal komentuje wyścigi z udziałem Rosjan. – To był blef, czek bez pokrycia, szantaż. Jak się powiedziało A, to można powiedzieć B. Masz pozycję komentatorską w swojej redakcji, jakiej pozazdrości ci 90% komentatorów. Skoro masz przywilej wybierania sobie meczów do komentowania, to dlaczego nie wybrałeś sobie spotkań, w których nie jedzie Artiom i Emil? – pyta retorycznie.

Cała sprawa prawdopodobnie będzie miała swój ciąg dalszy. Niedługo swoje stanowisko ma zająć Tomasz Dryła.

Cały materiał Marcina Musiała można obejrzeć tutaj:

Odcinek Kolegium Żużlowego, w którym Tomasz Dryła odniósł się do słów komentatora Eleven tutaj (odpowiedź zaczyna się od 1:20:00) tutaj:

One Thought on Żużel. Spięcie żużlowych komentatorów! Gorąco na linii Musiał-Dryła
    WOJCIECH MALCZEWSKI
    16 Jun 2024
     9:42am

    Dryła jest jak chorągiewka lub Tusk, jedno mówi drugie robi. Pamiętam ten jego spocony list, używał w nim argumentów które można było przypisać dosłownie każdemu z żużlowców. Domagał się w nim złamania prawa dla jedynie słusznej ideologii wyznawców uwielbienia dla ukrainy. Obiecałem sobie, że jak go spotkam paradującego po koronie stadionu w mojej Częstochowie, że mu splunę na buty i wyrażę opinię na jego temat jego miernej postawy. Pan Marcin ma rację i namacalne argumenty, które jasno pokazują że Dryla to zwykły kłamca i propagandzista, w dodatku czerpie z tego zyski. Dzięki takim jak on, żużel to cyrk, gdzie wynik jest ustawiany pod publikę, wyniki są z góry sfałszowane, bo np. w cyklu GP nie jedzie przez to dwójka największych konkurentów Bartka Z. Przecież to farsa, a nie zawody. Przez takich jak Dryła polityka wżera się do sportu i mocniej w nim siedzi, a ci sami krzyczą później, że nie powinna w ogóle w nim być. Komedia. Dla normalnie myślących, Bartek Z. zdobył dotychczas tylko 2 tytuły mistrza, bo kolejne dwa załatwili mu tacy jak Dryla. To nie w porządku. Brawo Panie Marcinie, wreszcie ktoś powiedział prawdę w twarz Dryle.

Skomentuj

One Thought on Żużel. Spięcie żużlowych komentatorów! Gorąco na linii Musiał-Dryła
    WOJCIECH MALCZEWSKI
    16 Jun 2024
     9:42am

    Dryła jest jak chorągiewka lub Tusk, jedno mówi drugie robi. Pamiętam ten jego spocony list, używał w nim argumentów które można było przypisać dosłownie każdemu z żużlowców. Domagał się w nim złamania prawa dla jedynie słusznej ideologii wyznawców uwielbienia dla ukrainy. Obiecałem sobie, że jak go spotkam paradującego po koronie stadionu w mojej Częstochowie, że mu splunę na buty i wyrażę opinię na jego temat jego miernej postawy. Pan Marcin ma rację i namacalne argumenty, które jasno pokazują że Dryla to zwykły kłamca i propagandzista, w dodatku czerpie z tego zyski. Dzięki takim jak on, żużel to cyrk, gdzie wynik jest ustawiany pod publikę, wyniki są z góry sfałszowane, bo np. w cyklu GP nie jedzie przez to dwójka największych konkurentów Bartka Z. Przecież to farsa, a nie zawody. Przez takich jak Dryła polityka wżera się do sportu i mocniej w nim siedzi, a ci sami krzyczą później, że nie powinna w ogóle w nim być. Komedia. Dla normalnie myślących, Bartek Z. zdobył dotychczas tylko 2 tytuły mistrza, bo kolejne dwa załatwili mu tacy jak Dryla. To nie w porządku. Brawo Panie Marcinie, wreszcie ktoś powiedział prawdę w twarz Dryle.

Skomentuj