fot. Facebook/Speedway Kraków
Speedway Kraków po sezonie „na przetarcie” pragnie postawić kolejny próg na przód. Działacze prężnie działają, by pozyskać nowych sponsorów, co skutkuje ciekawym składem i chęcią walki o najwyższe cele.

W składzie Speedway Kraków dojdzie do sporej rewolucji. Wśród seniorów postanowiono zostawić jedynie Richarda Lawsona i Dawida Rempałę. Na ten moment ogłoszono sprowadzenie Marko Lewiszyna i Stanisława Melnyczuka, a największe bomby wciąż czekają. Niebawem powinniśmy doczekać się ogłoszenia Nicolaia Klindta oraz polskiego seniora. Tym samym otwarcie zgłaszają akces do walki o awans do Metalkas 2. Ekstraligi.

– I tu znowu wracamy do dobrze wykonanej pracy przez Tomka Noska i Mikołaja Frankiewicza, którzy codziennie walczą poza torem o kolejnych sponsorów i darczyńców. A robią to na tyle dobrze, że założenia i oczekiwania zarządu klubu są takie, iż chcemy jechać o najwyższe cele i walczyć o jak najwyższą lokatę. Trzeba sobie stawiać ambitne cele, trzeba szukać wyzwań i zrobić krok w dalszym rozwoju klubu – skomentował Rafał Koszałka, kierownik Speedway Kraków dla „Tygodnika Żużlowego”.

Żużel. Tonuje nastroje ws. transferu Zmarzlika. „Nie ujmuję prezesowi cwaniactwa”

Żużel. Ostrovia nie taka silna? „Zabrakło przemyślanych decyzji”

W Grodzie Kraka zadowoleni są z frekwencji w pierwszym sezonie po powrocie do ligi. Kierownik zespołu wprost mówi o tym, że niebawem kibice zaczną o nich mówić, jak o największych markach sportowych w mieście.

– Miejmy nadzieję, że za kilka lat ktoś powie, że w Krakowie jest Wisła, Cracovia i Speedway Kraków. Cieszy mnie, że frekwencja naprawdę rośnie i już w tym sezonie wyglądało to zupełnie przyzwoicie. Średnia widzów w granicach 3,5 tysiąca w pierwszym sezonie nie jest zła, a do tego widać tendencję wzrostową. Cieszy to, że jest coraz więcej nowych twarzy, czyli przychodzą zupełnie nowi kibice i widać coraz więcej rodzin z dziećmi. Może to też z czasem zrobi się modnym sposobem na spędzanie wolnego czasu z rodziną w Krakowie – mów Rafał Koszałka.

Żużel. Nie będzie sentymentów! „Musimy patrzeć na interes klubu”

Żużel. Burzliwe rozstanie nie zakończyło tej współpracy! „Inne czynniki o tym zadecydowały”

W Krakowie mówią otwarcie, że cele mają ambitne, jednak priorytetem jest rozwój organizacyjny klubu. Niebawem ma to zaowocować sukcesami sportowymi.

– Na dzień dzisiejszy skupiamy się na jak najlepszej organizacji klubu i drużyny Speedway Kraków. Mam nadzieję, że uda się utrzymać dobrą passę i wierzę, że najlepsze czasy dla krakowskiego żużla nadejdą bardzo szybko – stwierdził kierownik drużyny.