Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Niemal godzinę czekaliśmy na rozpoczęcie hitu 7. kolejki PGE Ekstraligi. Jak się jednak okazało – warto było czekać. Zawodnicy Orlen Oil Motoru Lublin i Betard Sparty Wrocław umilili nam niedzielny wieczór świetnym meczem. Triumfował – nadal niepokonany – Motor Lublin, pokonawszy Spartan 50:40. Serca kibiców skradł debiutant, szesnastolatek z Wrocławia – Nikodem Mikołajczyk.

 

I kibice, i zawodnicy naczekali się trochę na start zawodów. Niecierpliwy Bartłomiej Kowalski ruszył się i dotknął taśmy na początek. W jego miejsce, do powtórki stanął Jakub Krawczyk. Start wygrał Dominik Kubera i bezproblemowo pomknął po trójkę. Jakub Krawczyk walczył z Holderem o jeden punkt. Bewley znacząco zbliżył się do Kubery, jednak nie udało mu się przeprowadzić ataku. Bój o punktowaną pozycję zwyciężył Jack Holder. W biegu juniorskim, od startu do mety, lublinianie jechali na podwójnym prowadzeniu. Świetnie zaprezentował się debiutujący, szesnastoletni Nikodem Mikołajczyk, który do samiutkiej mety nękał Bartosza Bańbora. Start biegu trzeciego należał do Lindgrena, bardzo dobrze wystartował też Maciej Janowski. Zmarzlik momentalnie przemknął obok Janowskiego i ruszył w pogoń za Lingrenem, by zabrać zespołowemu koledze trzy punkty. Mocne zwycięstwo lublinian. Ostatni bieg przed równaniem, ze sporą przewagą zwyciężył Artiom Łaguta. Za nim dojechał Przyjemski. Punkt dowiózł Cierniak, dając swojemu zespołowi remis. Daleko za stawką doczołgał się Krawczyk. Motor otworzył mecz mocno, od prowadzenia 17:7.

Ze startu piątej gonitwy dnia najlepiej wyszedł Holder, jednak już po chwili zabrał się za niego Artiom Łaguta. Wyprzedzenie Australijczyka było dla niego kwestią czasu. Nie przestaje martwić postawa Kowalskiego, który znów dojechał ostatni. W biegu szóstym, start wygrał Woffinden. Zmarzlik i Bańbor poprzeszkadzali sobie, co skrupulatnie wykorzystał Dan Bewley. Zmarzlik na moment przejął drugą pozycję, jednak bez wahania odebrał mu ją Bewley. Pierwsze podwójne zwycięstwo po stronie Spartan. Start biegu 7. wygrali gospodarze. Maciej Janowski wziął na swoje barki ciężar pogoni za Koziołkami. Na drugim łuku drugiego okrążenia niemal nieziemsko przemknął przed lublinian. Z 5:1 zrobiło się 3:3, Janowski odniósł imponujące zwycięstwo. Po tej serii wrocławianie zmniejszyli straty do sześciu oczek.

Starcie nr 8 zapowiadało się absolutnie fenomenalnie. Zmierzyć mieli się dwaj najlepsi zawodnicy ligi, Zmarzlik i Łaguta. Do tego młody, zdolny Wiktor Przyjemski i – w ramach rezerwy taktycznej – czarujący przed równaniem Maciej Janowski. Ze startu na 5:1 wyszli gospodarze. Zmarzlik, nie bacząc na nikogo, pomknął po trójkę. Janowski wziął się za walkę z Wiktorem Przyjemskim. Minął go na moment, junior odebrał mu pozycję. Janowski jednak pokazał swoje doświadczenie i ostatecznie uporał się z młodzieżowcem. Na mecie zbliżył się także Artiom Łaguta, jednak Przyjemski dowiózł punkcik. Start do biegu dziewiątego wygrał Bewley. Za nim para gospodarzy – Kubera i Cierniak, przeszkadzający sobie trochę, walcząc o to, który powinien walczyć z Bewleyem. Ostatecznie nie powalczył żaden, a Brytyjczyk dowiózł trójkę. W biegu 10. Spartanie ponownie sięgnęli po rezerwę taktyczną. W miejsce Jakuba Krawczyka pojawił się Nikodem Mikołajczyk. Ponownie, zawodnicy Motoru wyszli na 5:1. Janowski starał się atakować Holdera, jednak był bezsilny w walce z szybkim Australijczykiem. Spokojnie zwyciężył Fredrik Lindgren i Motor prowadził już 36:24.

Start biegu 11. należał do Fredrika Lindgrena. Za nim para gości. Kubera zdołał minąć Bewleya w walce o jeden punkt. Łaguta dwoił się i troił, chcąc wymęczyć Szweda, jednakże bezskutecznie. W dwunastym biegu najlepiej wystartował Holder. Za nim ruszył Woffinden. Młody Mikołajczyk chciał odwetu za bieg juniorski i minął Bańbora. Świeżo upieczony triumfator Srebrnego Kasku nie zamierzał jednak zostawić tego bez odpowiedzi. Niemniej, Mikołajczyk zdołał dowieźć swój punkt. Sytuacja robiła się coraz bardziej skomplikowana dla gości. W ostatnim biegu przed nominowanymi, w miejsce Kowalskiego pojawił się Bewley. Było już pewne, że Motor Lublin zwycięży w meczu, pozostała jednak kwestia rozmiaru tejże wygranej. Na starcie lekko ruszył się Cierniak, jednak sam się ukarał. Zmarzlik, mimo słabego startu, szybko minął drugiego Bewleya i rzucił się w pogoń za Janowskim. Poradził sobie z nim bez większych problemów. Mateusz Cierniak odbił punktowaną pozycję. Na ostatnim łuku zaliczył on jednak upadek, jednak wstał samodzielnie, bez żadnych urazów.

W biegu 14., na osłodę tego dnia, podwójnie triumfowali goście. Jack Holder gonił Artioma Łagutę, lecz nie zdołał wyprzedzić Rosjanina. Ostatni raz tego dnia pod taśmą stanęli najlepsi zawodnicy tego dnia; Zmarzlik, Janowski, Lindgren i Łaguta. Start atomowo skradł Łaguta. Za nim Zmarzlik i Lingren. Janowski gonił parę gospodarzy. Zawody zakończyły się wynikiem 50:40.

7. kolejka Ekstraligi

Orlen Oil Motor Lublin – Betard Sparta Wrocław 50:40

Lublin: Dominik Kubera 6+2 (3,1*,1*,1,0), Mateusz Cierniak 5+1 (1*,2,2,u), Jack Holder 9+1 (1,2,2*,3,1), Fredrik Lindgren 10+3 (2*,1*,3,3,1*), Bartosz Zmarzlik 12 (3,1,3,3,2), Wiktor Przyjemski 6 (3,2,1), Bartosz Bańbor 2+1 (2*,0,0)

Wrocław: Daniel Bewley 11+1 (2,2*,3,0,1,3), Tai Woffinden 5 (0,3,0,2), Bartłomiej Kowalski 0 (t,0,-,-), Artiom Łaguta 13+1 (3,3,0,2,2*,3), Maciej Janowski 9 (1,3,2,1,2,0), Jakub Krawczyk 0 (0,0,0,-), Nikodem Mikołajczyk 2+1 (1,0,0,1*)

Bieg po biegu:

1. KUBERA, Bewley, Holder, Krawczyk 4:2

2. PRZYJEMSKI, Bańbor, Mikołajczyk, Krawczyk 5:1 (9:3)

3. ZMARZLIK, Lindgren, Janowski, Woffinden 5:1 (14:4)

4. ŁAGUTA, Przyjemski, Cierniak, Krawczyk 3:3 (17:7)

5. ŁAGUTA, Holder, Lindgren, Kowalski 3:3 (20:10)

6. WOFFINDEN, Bewley, Zmarzlik, Bańbor 1:5 (21:15)

7. JANOWSKI, Cierniak, Kubera, Mikołajczyk 3:3 (24:18)

8. ZMARZLIK, Janowski, Przyjemski, Łaguta 4:2 (28:20)

9. BEWLEY, Cierniak, Kubera, Woffinden 3:3 (31:23)

10. LINDGREN, Holder, Janowski, Mikołajczyk 5:1 (36:24)

11. LINDGREN, Łaguta, Kubera, Bewley 4:2 (40:26)

12. HOLDER, Woffinden, Mikołajczyk, Bańbor 3:3 (43:29)

13. ZMARZLIK, Janowski, Bewley, Cierniak (u) 3:3 (46:32)

14. BEWLEY, Łaguta, Holder, Kubera 1:5 (47:37)

15. ŁAGUTA, Zmarzlik, Lindgren, Janowski 3:3 (50:40)