Bartłomiej Kowalski nie zaliczy sezonu 2025 do udanych. Reprezentant Betard Sparty Wrocław mocno obniżył loty w porównaniu z poprzednimi latami, a przed nim ostatni rok w roli zawodnika U24.

Przepis o obowiązkowym zawodniku U24 funkcjonuje od sezonu 2021 i od początku miał swoich przeciwników. Co roku niejeden zespół ma problem z obsadzeniem tej pozycji, co znacząco obniża poziom drużyny, jak i ligi. W reprezentacji Polski znajduje się dwóch żużlowców w tej kategorii i obaj mają przed sobą ostatni rok w tej roli. Jeden z nich – Bartłomiej Kowalski nie przekroczył w minionych rozgrywkach średniej 1,5 pkt/bieg. Ekspert nie ma wątpliwości, że przepis powinien zostać jak najszybciej usunięty.

– U24 stworzono po to, aby zawodnicy, kończąc wiek juniorski, przeskok do roli seniora nie był gwałtowny. Liczono na to, że tym zawodnik ten przepis pomoże w osiągnięciu dobrych wyników. Ja w to nie wierzyłem, chyba byłem pierwszym krytykiem. Zawsze mówiłem, że jeśli młodzieżowiec pokaże, że robi punkty i ma papiery na dobrego żużlowca, to sobie poradzi. Nie brakowało juniorów, którzy pokonywali zawodników Grand Prix, a następnie sobie radzili w roli seniora. W ostatnich latach to się nie sprawdza – stwierdził Jan Krzystyniak.

Żużel. Prezes Motoru zdradza kulisy zatrzymania Zmarzlika! To przechyliło szalę! (WYWIAD)

Żużel. Nie bał się o odejście Zmarzlika! „Nie odwaliłby numeru jak Kubera”

Żużel. Ratajczak mówi o rywalizacji z zagranicznymi juniorami! Taki jest jego cel

Poprawa albo niższa liga

Bartłomiej Kowalski był jednym z zawodników, którzy zawiedli w Betard Sparcie Wrocław. Nie miał jednak powodów, by obawiać się o miejsce w składzie na następny rok. Teraz takiego komfortu już nie będzie, a brak poprawy będzie skutkował zejściem do Metalkas 2. Ekstraligi.

– Bartłomiej Kowalski radził sobie znakomicie, nawet przejście w wiek seniora nie wyglądało źle, jednak widzę, że z roku na rok jego jazda wygląda coraz gorzej. To jest niepokojące, bo nasza liga się starzeje – skomentował Krzystyniak.

Żużel. Pomnik Golloba przed stadionem Polonii? Jest apel!

Nasz rozmówca zauważa również problem wśród młodzieżowców. Jego zdaniem zbyt mało z nich jest w stanie rywalizować z seniorami, a każdy klub powinien mieć co najmniej jednego juniora, który będzie w stanie punktować na solidnym poziomie. Bez tego na pozycjach U24 będzie jeszcze większa dziura.

– Ja wszystkim młodym zawodnikom bardzo dobrze życzę, chcę, żeby robili jak najwięcej punktów, bo to jest moja ukochana dyscyplina. Mam nadzieję, że Wiktor Przyjemski i Damian Ratajczak nie dadzą się starszym zawodnikom i będą podnosili swój poziom, ale 2-3 juniorów stawiających opór seniorom to za mało. Każdy zespół powinien mieć co najmniej jednego takiego młodzieżowca – zakończył.