Liczba tygodnia

Kliknij→

Tyle tytułów indywidualnego mistrza świata wywalczył obchodzący w tym tygodniu 89 urodziny Ove Fundin.

LICZBA TYGODNIA LOTTO

Tyle punktów zdobyła reprezentacja Polski podczas DME na torze w Poznaniu
Mateusz Panicz. fot. Jędrzej Zawierucha
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W ostatnich dniach Polonia Piła poinformowała o kolejnym juniorze, który w sezonie 2022 będzie reprezentował ekipę ze stadionu przy Bydgoskiej. Pilanom udało się zakontraktować w roli „gościa” Mateusza Panicza. Wychowanek wrocławskiej Betard Sparty liczy, iż odnajdzie się na obiekcie Polonii i wierzy, że kolejny rok będzie dla niego przełomowy.

 

Panicz w poprzednim sezonie startował przede wszystkim w zawodach młodzieżowych. Znacznie więcej okazji do jazdy w rozgrywkach ligowych miał w sezonie 2021, gdy reprezentował SpecHouse PSŻ Poznań. Bardzo możliwe, że w tegorocznych zmaganiach 18-latka często będziemy oglądać w 2. Lidze Żużlowej.

– Aby nadal się rozwijać, potrzebuję dużej liczby startów, dlatego zdecydowałem się na występy w Pile w roli gościa – mówi Mateusz Panicz. – Chciałbym jak najlepiej wykorzystać najbliższy sezon, pokazać się z jak najlepszej strony. To może być moja ostatnia szansa, żeby się wybić i zaistnieć w żużlu – dodaje.

Dla spartanina starty w Pile nie będą całkowitą nowością. Żużlowiec startował już bowiem na obiekcie ekipy powracającej na żużlową mapę.

– Miałem już okazję kiedyś jeździć na torze w Pile. To były dwudniowe zawody młodzieżowe. Pierwszego dnia szło mi całkiem nieźle, ale drugiego dnia zakończyłem swój udział już na pierwszym łuku pierwszego biegu – kontynuuje junior.

– Tor w Pile jest specyficzny. To jeden z trudniejszych i wymagających, na jakich dotychczas miałem okazję startować. Ale to dobrze, bo będzie można się czegoś nauczyć. Cieszę się, że udało się zaaranżować starty w Polonii. W zasadzie wystarczył jeden telefon, bardzo szybko się porozumieliśmy – dodaje.

Panicz podobnie jak inni juniorzy chce wystartować w jak największej liczbie imprez w nadchodzącym sezonie. Poza rywalizacją w 2. Lidze Żużlowej zawodnika czekają oczywiście starty w nowym projekcie władz rozgrywek, czyli U-24 Ekstralidze.

– Tych startów będzie naprawdę dużo. Policzyłem, że niekiedy w domu będę tylko dwa dni w tygodniu. Ale ja cieszę się, bo dzięki temu mogę stać się lepszym zawodnikiem. Muszę się dobrze prezentować, mieć frajdę i bawić się żużlem – tłumaczy żużlowiec Betard Sparty.

Żużlowiec, wraz z innymi młodzieżowcami mistrzów Polski, przygotowuje się obecnie do sezonu pod okiem trenera Mariusza Cieślińskiego. Co ważne, w przypadku Panicza nie brakuje również inwestycji sprzętowych.

– Będziemy mieć dwa motocykle i dwa nowe silniki. Jeszcze dużo czasu zostało do rozpoczęcia sezonu 2022, ale jak już teraz zaczęliśmy rozmawiać o motocyklach, to głód żużla momentalnie zrobił się większy i chciałoby się wyjechać na tor – kończy zawodnik.