Damian Ratajczak brał udział w groźnym wypadku podczas finału Speedway Of Nations 2. Po nim musiał wycofać z dalszego ścigania. Jak już wiemy – u zawodnika stwierdzono złamanie kości śródręcza prawej ręki.

Do feralnego wypadku doszło w szóstej gonitwie. Ratajczak walczył o 2. pozycję z Rasmusem Karlssonem i zaczepili się tuż przed wjazdem w drugi łuk trzeciego okrążenia. Niestety obaj wystrzelili w powietrze i wpadli z impetem w dmuchaną bandę. Arbiter zawodów winnym przerwania wyścigu uznał Polaka.

Żużel. Fatalna kraksa Ratajczaka! Polacy stracili lidera

Żużel. Polacy okradzeni ze srebra? Dobrucki dosadnie! Czy złożył protest? (WYWIAD)

Nie był to łatwy turniej dla biało-czerwonych. Przed turniejem wypadł Wiktor Przyjemski, a w trakcie najbardziej doświadczony z pozostałych zawodników. Damian Ratajczak oczywiście nie mógł pojawić się już na torze, więc polegać musieliśmy na młodych: Maksymilianie Pawełczaku i Antonim Kawczyńskim. Niestety zgubione punkty przeplecione kontrowersyjnymi decyzjami sędziego sprawiły, że Polacy zakończyli zawody tuż za podium.

Żużel. Skandal na SoN? Wszyscy spóźnili się na start! (WIDEO)

Ratajczak udał się do toruńskiego szpitala. Jak sam mówi – pojechał na szycie łokcia, a wrócił w gipsie. Stwierdzono u niego złamanie kości śródręcza prawej ręki i niezbędna będzie operacja. Oznacza to koniec sezonu dla zawodnika Stelmet Falubazu Zielona Góra.