2025 rok śmiało można nazywać historycznym dla całego Torunia. Ekipa z Grodu Kopernika po 17 latach odzyskała mistrzowski tytuł po fantastycznym finale z Orlen Oil Motorem Lublin. Zbudowanie złotej drużyny nie byłoby jednak możliwe bez gromadzenia kolejnych sponsorów. W tym gronie jest firma PRES, która kolejny sezon będzie w nazwie toruńskiej ekipy. O wejściu w żużel, wydawaniu sporych pieniędzy na czarny sport, pasji do speedwaya, a także relacjach z władzami klubu w poniższym wywiadzie mówi nam Paweł Burdach, który stoi na czele firmy PRES.

Firma PRES w żużlu jest już od dłuższego czasu. Zacznijmy jednak od początku, czyli Pana pasji do tego sportu. Jak to się stało, że złapał Pan żużlowego bakcyla?

Zacząłem chodzić na mecze żużlowe w Toruniu mając ok. 8-9 lat. Zabierał mnie tam tata… i tak, aż do teraz, to zainteresowanie trwa.

Kojarzy Pan pierwsze zawody i ma z nimi jakieś wspomnienia?

Niestety nie pamiętam, gdyż to było ponad 40 lat temu, ale myślę, że mogły to być derby z Polonią Bydgoszcz… Dla każdego kibica z Torunia były to najważniejsze i obowiązkowe widowiska w trakcie każdego sezonu.

Żużel. Na ile Motor Lublin musi się wyprowadzić? Są nowe wieści i ważny termin! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Chciał pomóc Unii Tarnów, teraz mówi: „pas”! Jest oświadczenie – PoBandzie – Portal Sportowy

A kto był tym pierwszym idolem i za co Pan go cenił?

Wojciech Żabiałowicz. Jeździł widowiskowo i był liderem toruńskiej drużyny w tamtych czasach, czyli latach 80-tych.

Potem przyszedł czas na przejście z roli kibica do roli sponsora. Dlaczego firma PRES się na to zdecydowała?

Wpierw nawiążę jeszcze do firmy, której współzałożycielem był mój ojciec, a w której ja rozpoczynałem swoją pierwszą pracę zaraz po studiach, firmy Budlex. Budlex w latach 2004 -2006 z sukcesami był sponsorem tytularnym Polonii Bydgoszcz, więc sponsoring w naszej rodzinie zaczął się dużo wcześniej, a wracając do PRES…

Rozpoczynając działalność pod tą marką, już jako stricte rodzinna toruńska firma, zaczęliśmy inwestycje deweloperskie od Bydgoszczy. Byliśmy na tym trudnym rynku kompletnie nieznani dla potencjalnych klientów. Z racji tego, że przybrany brat Marcel, który pracował w dziale handlowym w PRES i jednocześnie był wielkim kibicem Polonii Bydgoszcz, miał dobre relacje w środowisku żużlowym jednymi z naszych pierwszych klientów zostały osoby współpracujące z Polonią oraz niektórzy zawodnicy z tego klubu. Ta współpraca otworzyła nowe możliwości marketingowe i promocyjne dla PRES i tak to się zaczęło. A dalej? Bodajże od 2009 roku, z niewielką przerwą, aż do teraz PRES jest strategicznym sponsorem klubu z Bydgoszczy.

Żużel. Polonia Bydgoszcz zdecydowała! Kapitan na walkę o PGE Ekstraligę wybrany – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Stal Gorzów skazana na 7. miejsce? Wskazał rywala w barażu! – PoBandzie – Portal Sportowy

Następnie dołączyliście do klubu z Torunia. Brakowało Wam PGE Ekstraligi i stąd wsparcie Aniołów?

Jako torunianom oczywiście serca kibicowskie od zawsze najbardziej biły dla Apatora. Pierwszą przygodę ze sponsoringiem KS Toruń w niewielkim zakresie mieliśmy w sezonie 2022, ale to dopiero w kwietniu 2025, krótko przed startem sezonu, gdy KS Toruń nie miał sponsora tytularnego, zdecydowaliśmy się podjąć współpracę z klubem w tym zakresie.  Jak się okazało, mieliśmy tzw. „nosa” i było bardzo dobre marketingowe posunięcie. Prywatnie jako kibice spełniliśmy swoje sportowe marzenia i jednocześnie zapisaliśmy się pozytywnie w sercach Torunian i w historii toruńskiego żużla. Dodam jeszcze, że decyzję o kontynuowaniu tej współpracy również w sezonie 2026 podjęliśmy jeszcze przed półfinałami z Wrocławiem.

Wspieracie też zawodników. Z kim współpracę cenicie sobie najbardziej?

Z każdym zawodnikiem jest lub było inaczej. Różne charaktery, medialność…, ale jeśli miałbym kogoś wyróżnić to Vadim Tarasienko. Na początku naszej współpracy, a trwa ona już wiele lat, nie oczekiwaliśmy szczególnie wiele, ale Vadim sam od siebie pokazał jak mocno i bardzo dużo daje od siebie, więcej niż się umawialiśmy. Tym mocniej zaskarbił sobie naszą sympatię.

Żużel. Rozstanie po 13 latach! Vaculik przekazał wieści – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Zmarzlik jest inny niż kiedyś? Mówi, co go mocno zmieniło – PoBandzie – Portal Sportowy

Jak duże środki rocznie firma przeznacza na żużel?

Drogi sport, więc i odpowiednio duże środki. Nie chcę rzucać kwotami, bo łączą nas umowy z klauzulami o poufności, ale na pewno to już nie są setki tysięcy rocznie jak przed rokiem 2025, a zdecydowanie więcej.

A jest odczucie, że te środki się zwracają? Marka stała się bardziej rozpoznawalna przez żużel?

Oczywiście jest to trudno policzalne, ale osobiście uważam, że nasze działania w żużlu to były dobre decyzje biznesowe. Jeśli chodzi o naszą działalność deweloperską w Toruniu, to już od wielu lat należymy grona czołowych deweloperów z ugruntowaną pozycją wśród klientów i sprzedażowo idzie nam bardzo dobrze. Stąd nasza decyzja o wejściu jako sponsor tytularny do KS Toruń nie była podyktowana wyłącznie celami biznesowymi, ale zrobieniem czegoś dla Torunian, dla większości których żużel to najważniejsza dyscyplina w mieście. No i oczywiście także dla siebie jako kibiców.

Historyczny mistrzowski tytuł wpłynął jeszcze bardziej pozytywnie na odbiór firmy?

Bez wątpienia. Mamy pozytywny feedback od klientów, kontrahentów, lokalnych mediów, całego otoczenia w którym działamy.

Nie brak opinii, że w Toruniu po latach prób i błędów wszystko funkcjonuje jak w zegarku. Jak Pan ocenia współpracę z rodziną Termińskich oraz Adamem Krużyńskim?

Do tego grona dołożyłbym Joannę Sikorską i de facto to właśnie z Asią i Iloną Termińską prowadzimy większość ustaleń. Bardzo dobrze oceniam współpracę z całym klubem KS Toruń, a szczególnie z ludźmi odpowiedzialnymi za marketing i promocję.

Na koniec będzie nieco typowania. Skład torunian jest bardzo podobny jak w 2025 roku. Pana zdaniem drużyna obroni tytuł?

Tak, skład jest bardzo podobny, a to zapewnia stabilizację.  Jeśli założymy, że seniorzy utrzymają poziom, a juniorzy – z racji coraz większego doświadczenia – zanotują jakiś progres oraz mam nadzieję, jeśli Norick Bloedorn godnie zastąpi Janka Kvecha i jeśli oczywiście nie będzie żadnych złych przygód, kontuzji itp., to jestem zdania, że powinno być dobrze i drużyna obroni tytuł.

A czy w Bydgoszczy w końcu doczekają się PGE Ekstraligi?

I tutaj również, przy obecnym składzie, powrocie Wiktora Przyjemskiego i silnym juniorze Maksie Pawełczaku, odpukać kontuzje, Polonia i Bydgoszczanie oraz my jako sponsor strategiczny powinniśmy cieszyć się awansem, a dodatkowo wszyscy derbami Toruńsko–Bydgoskimi w 2027 roku.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję również.

Rozmawiał BARTOSZ RABENDA