Żużel. Ruszają rozgrywki w Polsce! Na pierwszy ogień Krajowa Liga Żużlowa (ZAPOWIEDŹ KOLEJKI)

fot. Sebastian Daukszewicz

Na ten moment czekali wszyscy fani zapachu palonego metanolu i walki do ostatnich metrów. Po wielu miesiącach rozpoczynają się żużlowe rozgrywki w Polsce, choć póki co jedynie na najniższym szczeblu. Nie oznacza to jednak mniejszych emocji, bowiem już w 1. kolejce czeka nas między innymi starcie dwóch faworytów!

Polonia Piła – Kolejarz Opole

Oba zespoły podczas ostatniego okienka transferowego przeszły sporą rewolucję. Do zespołu z Wielkopolski wrócili “starzy znajomi”, tacy jak Jonas Jeppesen, ale przede wszystkim Norbert Kościuch, który szczególnie zapisał się w pamięci kibiców skuteczną oraz zjawiskową jazdą. Drużyna z Opola z kolei na pierwszy rzut oka, pod względem nazwisk, wygląda najmniej okazale od lat, jednak jest to zespół, który, mimo braku awansu, praktycznie co roku zaskakuje na plus i ociera się lub kończy sezon na finale. 

Początek meczu zaplanowano na sobotę 30 marca, godz. 15:00.

Ultrapur Start Gniezno – Unia Tarnów

Zaledwie pierwsza kolejka, a już mamy hitowe starcie. Już w listopadzie obie ekipy zostały okrzyknięte faworytami do awansu, co, patrząc na zbudowane składy, nie powinno nikogo dziwić. Różni je jedynie koncepcja – Start postawił na mocne nazwiska, sprawdzone w boju w Krajowej Lidze Żużlowej. Tarnowianie z kolei skupili się bardziej na “zaciągu” z 2. Ekstraligi, dokładając do tego m.in. świetnego w minionym sezonie Adriana Cyfera. Tak czy inaczej zapowiada się prawdziwe święto żużla, gdzie wynik powinien oscylować w okolicach remisu aż do ostatniego biegu. 

O tym, kto wyjdzie z tego starcia zwycięsko przekonamy się w niedzielę 31 marca. Start do pierwszego biegu o godzinie 16:30.

Trans MF Landshut Devils – Optibet Lokomotiv Daugavpils

Na koniec, zarówno marca, jak i pierwszej kolejki zmierzą się zespoły zagraniczne. Wydaje się, że faworytem tego starcia będą gospodarze, którzy zdegradowani na najniższy poziom rozgrywkowy i pozbawieni największych strzelb nie pokpili sprawy i zbudowali bardzo solidne szwedzko-niemieckie zestawienie z byłymi uczestnikami cyklu Grand Prix (Lindbaeck i Nilsson) na czele. Do tego zawsze świetnie prezentowali się na domowym owalu. Spotykają się jednak z prawdopodobnie najbardziej nieprzewidywalną na tym poziomie drużyną, ponieważ Łotysze również potrafią porządnie zaskoczyć niejednego faworyta, choć tym razem oparli swój skład głównie na krajowych zawodnikach.

Początek spotkania w niedzielę, 31 marca o godzinie 19:00.