Kolejne duże rozstanie z firmą BOLL. Po tym, jak z firmą pożegnał się Jason Doyle, teraz to samo zrobił Martin Vaculik. Był to wieloletni sponsor słowackiego zawodnika. Współpracowali przez 13 lat.

BOLL śmiało można nazywać jedną z najbardziej rozpoznawalnych w świecie żużlowym. Przez lata wspierała ona wielu zawodników, jak i była partnerem chociażby PGE Ekstraligi. W ostatnim czasie zachodzą jednak zmiany. Kilka tygodniu temu rozstanie ogłaszał Jason Doyle. W gronie zawodników spieranych przez BOLL nie będzie też Martina Vaculika.

Żużel. Wilki Krosno jeszcze bogatsze! Duży zastrzyk – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Zmarzlik jest inny niż kiedyś? Mówi, co go mocno zmieniło – PoBandzie – Portal Sportowy

Słowak miał kontrakt z firmą już wtedy gdy był bardzo młodym zawodnikiem. Teraz jednak przyszedł czas rozstania.

– Po 13 latach wspólnej drogi nadszedł moment, którego nigdy nie da się opisać jednym zdaniem. Z całego serca dziękuję firmie BOLL oraz Rodzinie Dalewskich za tyle lat zaufania, wsparcia i wiary, zarówno w chwilach sukcesów, jak i wtedy, gdy trzeba było podnieść się po trudniejszych momentach. To była współpraca, która wykraczała daleko poza standardowy sponsoring. Była oparta na lojalności, wzajemnym szacunku i wspólnych wartościach. Przez te lata firma BOLL była nie tylko moim partnerem, ale częścią mojej sportowej drogi i historii – przekazał żużlowiec Orlen Oil Motoru Lublin.


– Dziękuję za wszystko! Te 13 lat pozostanie ze mną na zawsze. Zamykamy ten rozdział, z ogromnym szacunkiem i wdzięcznością – dodał.

Żużel. Nie chcą dopuścić do spadku z PGE Ekstraligi! Taki plan na utrzymanie ma Włókniarz – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Falubaz musiał zmienić plany! Problem z obozem – PoBandzie – Portal Sportowy

Warto dodać, że firmę BOLL w ubiegłym sezonie mogliśmy zobaczyć na kaskach kilku innych zawodników. W tym gronie byli także Brady Kurtz, Piotr Pawlicki oraz Mikkel Michelsen.