fot. Radek Kalina/RKLY Studio
Igor Kordun to zdolny młodzieżowiec w kadrze Gezet Stali Gorzów. W przyszłym roku skończy 16 lat, a zatem będzie mógł już występować w starciach ligowych. O progresie w kończącym się roku, współpracy ze swoim mentorem Pawłem Hlibem, a także ambitnym planie na kolejny sezon zmagań rozmawiamy w poniższym wywiadzie.

Minęło już trochę czasu od zakończenia sezonu 2025. Jakbyś go podsumował?

Sezon 2025 był moim pierwszym sezonem gdzie mogłem ścigać się na motocyklach o pojemności 500cc i tak naprawdę to właśnie takiej jazdy nie mogłem się doczekać. Ze względu na mój wiek, brałem udział tylko w zawodach młodzieżowych co na pewno pozwoliło mi nabrać nowego doświadczenia i złapać wiatr w żagle. Cały rok potraktowałem zupełnie treningowo i uważam, że był to dobrze przepracowany sezon. Czyli zero presji, ciągły rozwój, progres umiejętności i ciągła nauka.

Jakim mentorem jest dla Ciebie Pawet Hlib? Jest wymagającym i twardym nauczycielem?

Paweł Hlib jest prawdziwym mentorem z krwi i kości. Jeżeli chodzi o żużel zna się na wszystkim i to dosłownie. Mogłem to sprawdzić w tym roku i wiele razy byłem pozytywnie zaskoczony tym co mi przekazywał, tym bardziej, że wszystko się sprawdzało i owocowało nie tylko wynikiem, ale też tym jak moja sylwetka zmieniła się na torze. Dla mnie jest łagodnym nauczycielem, pozwala mi na błędy, a przede wszystkim uczy mnie wybierać prawidłowe ustawienia, patrzeć na tor w czasie zawodów i przed. Często tłumaczy mi coś na temat przełożeń, a czasami ostateczny wybór pozostawia mi. Wiem, że nie dla wszystkich jest taki pobłażliwy, dlatego jeszcze bardziej cenię sobie jego wsparcie.

Żużel. Łaguta znów zabiera głos ws. kontraktu ze Spartą! Ważne słowa! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Tarasienko: Drabik? Świetny kumpel! Chcemy dać GKM coś dużego (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Paluch za Śwista to dobry ruch? Widzi Stal w TOP 4! – PoBandzie – Portal Sportowy

Co daje ci opieka tak doświadczonej osoby?

Taka opieka dodaje mi pewności siebie i spokoju w mojej głowie. Wiem, że jeżeli chodzi o sprzętowe sprawy mam wszystko poukładane. Ustawienia i sprzęt nie są przez to dla mnie żadną tajemnicą. Najważniejsza rzeczą jest też to, że daje mi to ogromne wsparcie.

Czy mając obok siebie osoby, które chętnie pomagają, łatwiej jest kierować karierą, na samym jej początku?

Oczywiście, że tak! Od zawsze pomagają mi moi rodzice i mój starszy brat Damian. To głównie dzięki nim jestem w tym miejscu. Wsparcie mojego brata jest dla mnie bardzo ważne, bo wiem, że zawsze mogę na niego liczyć, czy to w garażu, czy w drodze na zawody, czy w parkingu. Mam też bardzo dobrego mechanika, który jest moim kolegą i tak jak ja ma hopla na punkcie motocykli. Współpracujemy już jakiś czas i jestem bardzo zadowolony. Także, czy jako 15 latek mogę narzekać? Nie mogę, bo nie mam na co. Tzn. Jest jedna rzecz.. za mało sprzętu, ale nad tym też pracuję. Mam wokół siebie ludzi, którzy mają bardzo dużą wiedzę na temat żużla i o wiele łatwiej jest mi to wszystko pojąć i przenieść na tor. Mój team to bardzo dobrze zgrany zespół, który zazębia się w każdy możliwy sposób. To na pewno duże ułatwienie na samym starcie.

Stal Gorzów prawdopodobnie nie rozważa wypożyczenia Ciebie na kolejny rok. Jak Ty do tego podchodzisz? Wolałbyś ścigać się, np. w KLŻ?

Były zapytania z innych klubów, ale sztab szkoleniowy Stali Gorzów i osoby decyzyjne postanowiły, że w chwili obecnej będę prezentował się w barwach Stali Gorzów. Osobiście wolałbym ścigać się w ekstralidze, ponieważ, dałoby mi to możliwość podpatrywania bardziej doświadczonych zawodników, a także zbliżenia się do najlepszych, jeżeli chodzi o poziom sportowy, czy wyniki na torze. Ekstraliga stawiałaby przede mną również większe wyzwania, pozwalając mi tym samym mocniej się szkolić. Oczywiście nie wykluczam jazdy w innych ligach, bo szukanie jak największej ilości startów jest dla mnie w chwili obecnej priorytetem.

Żużel. Są kolejne licencje! Aż cztery nadzorowane! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. GKM, Unia czy Falubaz? Mówi, kto wejdzie do czwórki! – PoBandzie – Portal Sportowy

fot. Radek Kalina/RKLY Studio

Słyszałeś już opinie, na temat twojego talentu?

Tak, słyszałem. Miałem również okazję przeczytać kilka rzeczy na temat mojego talentu… Jednak nie lubię gdy ktokolwiek określa mnie w taki sposób. Wielu już było okrzykniętych talentem, a w tej chwili nie wiadomo gdzie są w tym sporcie i nie tylko. Talent to jedno, a ciężka praca to drugie. Wsiadłem na motocykl mając cztery lata, gdzie od tamtej pory każde kolejne kółko jest dla mnie progresem czy to pod względem technicznym, czy pod względem doboru odpowiednich ustawień. Wcześniej w motocrossie, a teraz w żużlu.

Jak radzisz siebie z takimi opiniami?

Robię po prostu swoje. Wiem, że jedyne co mnie określa jako młodego żużlowca to moja postawa na torze i poza nim. Staram się wykonywać wszystko w odpowiedni sposób, co przynosi później owoce. Jest mi niezmiernie miło, że ludzie interesujący się tym sportem zaczynają mnie zauważać i obserwować moje zmagania torowe.

Na samym starcie przygody z żużlem, byłeś w tle kolegów w podobnym wieku. Teraz sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Jak sobie radziłeś w tamtym okresie?

Do żużla przyszedłem tak jakby z ulicy, nie jeździłem na mini żużlu jak większość moich kolegów z klubu, tylko trenowałem motocross. Bardzo szybko jak na ten sport odnalazłem się na torze, co zaowocowało wygraniem turnieju GKSŻ w 500r, plus rok później, wspomniana wcześniej współpraca sprawiła, że każdy turniej u17 kończyłem na podium, co w efekcie, mimo jednego turnieju mniej, pozwoliło mi stanąć na trzecim miejscu w klasyfikacji ogólnej. Trenerzy stawiali także na mój rozwój, wybierając moja osobę do każdych możliwych rozgrywek młodzieżowych, za co jestem im ogromnie wdzięczny.

Jaki jest Twój cel i plany na sezon 2026?

Mój cel na sezon 2026, to skończyć szesnaście lat i swoją postawą na torze udowodnić sobie i trenerom, że zasługuje na miejsce w pierwszym składzie. Ekstraliga to jest mój cel, a później tylko pokazanie się z jak najlepszej strony i walka o jak najlepszy wynik. Wiem, że dla niektórych może się to wydawać zbyt szybkim przeskokiem, ale mentalnie jestem na to gotowy. W najbliższym sezonie mam również zamiar zdobyć jak najwięcej doświadczenia, co na pewno zaowocuje w przyszłości.