Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Po pełnym dramaturgii meczu Innpro ROW wywozi punkty z łódzkiej Moto Areny. Łodzianie gonili, jednak goście ze Śląska bardzo skutecznie uciekli. Podopieczni Antoniego Skupienia zwyciężają 50:39. Najlepszy bilans punktowy po stronie Grzegorza Walaska (13 punktów i bonus), Rohan Tungate i Brady Kurtz z dziesięciopunktowym dorobkiem. Wśród gospodarzy bardzo dobrze punktowali Luke Becker (11 oczek) i Oliver Berntzon (10+1).

 

W pierwszej odsłonie zmagań dobrym startem popisał się Luke Becker, jednak czyhał na niego Jakub Jamróg. Jamróg wykorzystał znajomość tego toru (w Łodzi spędził kilka sezonów) i wyprzedził Amerykanina. O jedno oczko walczyli Rohan Tungate i Tomasz Gapiński, z czego zwycięsko wyszedł Australijczyk. Drugi wyścig to walka na łokcie na starcie Mateusza Bartkowiaka i Pawła Trześniewskiego, to reprezentant gospodarzy zajął pierwsze miejsce. Na drugim łuku pierwszego okrążenia Maksym Borowiak, jadący na drugim miejscu, popełnił błąd i upadł. W drugim podejściu, już bez Borowiaka, Trześniewski brawurowo ruszył spod taśmy. Na zwycięstwo chrapkę miał Bartkowiak, udało mu się w końcu wyprzedzić rywala. Jazdy nie kontynuował Aleksander Grygolec. Świetnym refleksem popisał się w trzeciej gonitwie Benjamin Basso, jednak już po chwili przed nim pojawił się Grzegorz Walasek. Brady Kurtz przez chwilę opuścił czwartą pozycję, jednak wrócił na nią po błędzie. Serię zamknęło zwycięstwo biegowe rybniczan. Zawodnicy w białym i żółtym kasku puścili sprzęgło jako pierwsi. Na mecie Piotr Lis musiał orzec, który z zawodników zajął drugie miejsce. Okazało się, że to Oskar Polis. To oznaczało zwycięstwo Ślązaków 4:2 i ich prowadzenie 13:10 na koniec serii.

Jakub Jamróg wyprzedził resztę stawki na starcie piątego biegu, jednak na pierwszym łuku po kontakcie z Norickiem Blödornem upadł Benjamin Basso. Do powtórki mogła przystąpić jednak cała czwórka. W drugim podejściu dobrze wystartował Jakub Jamróg, ale przed nim szybko pojawił się duet gospodarzy. Były zawodnik łódzkiego klubu zdołał wyprzedzić jednego z rywali, zmniejszając ich triumf. Szósty bieg przyniósł gigantyczną przewagę Rohana Tungate’a. Na drugiego Grzegorza Walaska polował Oliver Berntzon, ale bezskutecznie. Ostatni wyjazd na tor w tej części zawodów to kolejna próba odrobienia strat przez miejscowy zespół. To oni lepiej wystartowali, jednak tylko Luke Becker zachował duży dystans. Na drugie miejsce przedarł się Brady Kurtz, co zaowocowało „tylko” zwycięstwem H.Skrzydlewska Orła w stosunku 4:2. To sprawiło, że tracili jedynie ytrzy oczka do gości (19:22).

Oliver Berntzon został bohaterem łodzian w trzeciej serii startów. Najpierw zapewnił zwycięstwo w swoim planowym starcie w biegu ósmym, później także zastępując Tomasza Gapińskiego w dziesiątym wyścigu. Zastąpienie Aleksandra Grygolca Sewerynem Orgackim nie przyniosło skutku, bo Orgacki nie ukończył wyścigu po defekcie motocykla. Dziewiąty wyjazd na tor to podwójne zwycięstwo rybniczan. Gonił ich Luke Becker, jednak nie dał rady żadnemu z rywali. Za plecami Olivera Berntzona na zamknięcie tego fragmentu zawodów toczyła się walka o drugie miejsce. Tuż przed metą Brady Kurtz wydarł Benjaminowi Basso dwa punkty. 4:2 w tym rozdaniu punktowym oznaczało 27:32 na korzyść gości po 2/3 spotkania.

Norick Blödorn okazał się najlepszy po starcie jedenastego ścigania, jednak Luke Becker znalazł się przed nim. Grzegorz Walasek zaliczył atomowy start dwunastej odsłony, ale wyprzedził go duet gospodarzy. Walasek genialnym manewrem przedarł się na czoło stawki, mijając obu rywali jednocześnie. Ostatecznie doświadczony zawodnik zajął drugie miejsce, przedzielając zawodników H.Skrzydlewska Orła. Brady Kurtz i Oliver Berntzon stworzyli świetne widowisko w ostatnim starcie przed wyścigami nominowanymi. To Australijczyk zameldował się na mecie pierwszy, co sprawiło, że po triumfie biegowym 4:2 przed ostatnimi rozstrzygnięciami nadal prowadzili rybniczanie (41:36).

Bardzo udanym startem wykazał się w czternastej odsłonie zmagań Brady Kurtz, a o dwa punkty walkę stoczyli Rohan Tungate i Benjamin Basso. Australijczyk dołączyl jednak do swojego rodaka, dając pięć punktów swojemu zespołowi. To znaczyło, że Innpro ROW miał już 46 oczek i mógł być pewny dwóch punktów meczowych. Goście potwierdzili lepszą formę, nie dając od startu szans rywalom. Tu zaszalał jednak Luke Becker, który po minięciu Jakuba Jamroga chciał minąć też pierwszego Grzegorza Walaska, jednak musiał zadowolić się drugim miejscem. 4:2 dla gości oznaczało ich wygraną 50:39 w całym meczu.

4.runda Metalkas 2.Ekstraligi 

H.Skrzydlewska Orzeł Łódź-Innpro ROW Rybnik 39:50

H.Skrzydlewska Orzeł: Luke Becker 11 (2,3,1,3,2), Oskar Polis 3 (2,1,d,0), Tomasz Gapiński 4 (0,1,-,3,0), Benjamin Basso 7 (2,3,1,0,1), Oliver Berntzon 10+1 (1*,1,3,3,2,0), Aleksander Grygolec 0 (u,d,-), Mateusz Bartkowiak 4 (3,0,1), Seweryn Orgacki 0 (d)

Innpro ROW: Rohan Tungate 10+2 (1,3,2*,2,2*), Grzegorz Walasek 13+1 (3,2*,3,2,3), Jakub Jamróg 9 (3,2,2,1,1), Norick Blödorn 3+1 (1,0,1,1*), Brady Kurtz 10 (0,2,2,3,3), Paweł Trześniewski 5 (2,3,0), Maksym Borowiak (w,0,0), Kamil Winkler NS

Bieg po biegu:

1. JAMRÓG, Becker, Tungate, Gapiński 2:4

2. BARTKOWIAK, Trześniewski, Borowiak (w), Grygolec (u) 3:2 (5:6)

3. WALASEK, Basso, Berntzon, Kurtz 3:3 (8:9)

4. TRZEŚNIEWSKI, Polis, Blödorn, Grygolec (d) 2:4 (10:13)

5. BASSO, Jamróg, Gapiński, Blödorn 4:2 (14:15)

6. TUNGATE, Walasek, Berntzon, Bartkowiak 1:5 (15:20)

7. BECKER, Kurtz, Polis, Borowiak 4:2 (19:22)

8. BERNTZON, Jamróg, Blödorn, Orgacki (d) 3:3 (22:25)

9. WALASEK, Tungate, Becker, Polis (d) 1:5 (23:30)

10. BERNTZON, Kurtz, Basso, Trześniewski 4:2 (27:32)

11. BECKER, Tungate, Blödorn, Basso 3:3 (30:35)

12. GAPIŃSKI, Walasek, Bartkowiak, Borowiak 4:2 (34:37)

13. KURTZ, Berntzon, Jamróg, Polis 2:4 (36:41)

14. KURTZ, Tungate, Basso, Gapiński 1:5 (37:46)

15. WALASEK, Becker, Jamróg, Berntzon 2:4 (39:50)

Sędziował: Piotr Lis