Piotr Protasiewicz niedawno zaskoczył wszystkich i zmienił pracodawcę w PGE Ekstralidze. Z Stelmet Falubazu Zielona Góra przeniósł się do Betard Sparty Wrocław. Wielu właśnie w tym szkoleniowcu upatruje tego, który będzie mógł w przyszłości objąć stery w Żużlowej Reprezentacji Polski. Sam „PePe” podchodzi jednak do tego z dużym dystansem.

Protasiewicz jest w gronie zdolnych trenerów młodego pokolenia. Tuż po zakończeniu kariery w sezonie 2022 zaczął odbudowywać Stelmet Falubazie Zielona Góra. Z Motomyszami zbudował mocny skład, awansował i utrzymał się w PGE Ekstralidze. Po zakończeniu sezonu 2025 na piątym miejscu drogi legendy i byłego zawodnika się jednak rozeszły i teraz czekają go zadania w Betard Sparcie Wrocław.

Nie brak jednak opinii, że Protasiewicz może być kandydatem na trenera kadry w przyszłości. Doskonale orientuje się w środowisku, ma respekt u żużlowców i dobrze zna żużel z perspektywy zawodnika. Jak o tym temacie mówi sam 50-latek?

Żużel. Co za przemiana trenera mistrzów! Blisko 30 kilogramów w kilka miesięcy! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Czy Polonia Bydgoszcz będzie chciała skusić Łagutę? Prezes odpowiada! – PoBandzie – Portal Sportowy

– Jeżeli chodzi o moją karierę trenerską, to na dzisiaj jestem we Wrocławiu, gdzie jest mój klub i moje miejsce. Nie wybiegam daleko w przyszłość, bo nie wiem, co będzie. Rola menedżera drużyny jest bardzo gorącym stołkiem i trudno jest cokolwiek planować na lata. Dzisiaj jest tak, a za chwilę może być zupełnie inaczej, ale czas pokaże, jaka będzie przyszłość – mówi Piotr Protasiewicz dla speedwayekstraliga.pl.

Obecnie kadra jest oczywiście w rękach Stanisława Chomskiego. Nowy „Narodowy” ma, póki co duże wsparcie kibiców, którzy chcieli tego wyboru. Z decyzją władz PZM zgadza się też Piotr Protasiewicz.

Żużel. Czugunow mówi o awansie! Z Woffindenem dadzą go Ostrovii? – PoBandzie – Portal Sportowy

– Ja nie jestem godzien, by wystawiać laurkę panu Stanisławowi Chomskiemu, bo nie dorastam mu do pięt osiągnięciami i doświadczeniem, więc byłoby nietaktem, żeby go oceniać, choć uważam, że to bardzo wybór. Ja pod wodzą pana Stanisława Chomskiego zdobyłem w 2005 roku złoto w Drużynowym Pucharze Świata i bardzo go szanuję oraz wysoko oceniam jego warsztat, ponieważ ten człowiek jest tak naprawdę legendą tego sportu jeśli chodzi o trenerkę w Polsce – dodaje zielonogórzanin.