Główny partner portalu

Żużel. Prezes ostrowian uspokaja po wizytacji PGE Ekstraligi. „Kibice nie mają się o co martwić. Damy radę”

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W ubiegłą środę Leszek Demski oraz przedstawiciele PGE Ekstraligi wizytowali stadion świeżo upieczonego beniaminka. Oficjele przekazali swoje uwagi Waldemarowi Górskiemu i teraz czekają na realizację planu. Prezes ostrowskiej ekipy zapewnia, że klub upora się z wszystkimi pracami i będzie gotowy do startu na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.

 

– Główne uwagi dotyczyły kwestii oświetlenia. To jest najdroższy temat, który musimy zrealizować. Myślę jednak, że jakbyśmy pojeździli po paru stadionach to też znaleźlibyśmy niedociągnięcia. Ja zalecam spokój. Niech nas wszyscy rozliczają w kwietniu, a nie tydzień po wizytacji – mówi nam Waldemar Górski.

Poza oświetleniem bardzo istotne są jeszcze dwa tematy. W związku z nowymi przepisami, na ostrowskim stadionie musi pojawić się odwodnienie liniowe. Modernizacji musi zostać poddany także park maszyn Arged Malesy.

– Damy radę. Podobnie jak inne kluby musimy zrobić odwodnienie. Trwa wycena oświetlenia, za chwilę zacznie się robić projekt odwodnienia. Plandekę mamy wycenioną, mamy już ją u nas w Ostrowie. Wybudujemy wiaty na parku maszyn, zorganizujemy pomieszczenia dla osób funkcyjnych i jedziemy – komentuje sternik ostrowian.

Co istotne, klub jest w stałym kontakcie z miastem. Władze Ostrowa Wielkopolskiego mają pomóc również przy wspomnianych pracach. – Kibice nie mają się o co martwić. Tu bardziej chodzi o procedury projektowe niż wykonawcze. Prace nad odwodnieniem będą trwały około dwóch tygodni. Nie napinamy się i jak zawsze spokojnie działamy. Miasto nam pomoże, mamy dobre relacje i liczymy, że na długo takie zostaną – podsumowuje Górski.

Przypomnijmy, że ostrowianie wystąpią w PGE Ekstralidze po raz pierwszy od sezonu 1998. Arged Malesa wywalczyła awans pokonując w finałowym dwumeczu Cellfast Wilki Krosno.