Patrick Hansen. fot. Jarosław Pabijan
Patrick Hansen sezon po ciężkiej kontuzji spędził w H. Skrzydlewska Orle Łódź. Duńczyk jednak nie miał wielu okazji do jazdy i tym samym rozstał się z Moto Areną. Jego nowym pracodawcą został Kolejarz Opole. 27-latek liczy na dobry wynik z nową drużyną.

Na torze pojawił się zaledwie ośmiokrotnie, lecz dwa biegi zdołał wygrać. Szkoleniowiec stawiał jednak na inne rozwiązania, co nie podobało się Duńczykowi. Rękę do niego wyciągnął Kolejarz Opole, który próbuje oddzielić grubą kreską to, co wydarzyło się w sezonie 2025. Tym samym Patrick Hansen z nadzieją czeka na nadchodzące rozgrywki.

– Bardzo się cieszyłem, bo to tak naprawdę klub się odezwał do mnie i ja już tak nie wiedziałem za bardzo co zrobić, bo był to ciężki sezon. Nie miałem tak dużo jazdy, jakbym chciał i jak już dostałem szansę, to czułem, że muszę i to wszystko było na siłę. Trudno było wrócić na swój poziom w tym roku, więc bardzo się cieszę, że Opole miało wiarę we mnie i już daje to nową motywację, taki nowy głód, jaki miałem przed wypadkiem. Czuję się na tyle dobrze, że przygotowania to nie jest bardziej rehabilitacja, tylko prawdziwe przygotowania tak jak zawsze – siłownia, rower i czuję się silniejszy. Po prostu nie mogę się doczekać, żeby znów siedzieć na motorze – powiedział dla klubowych mediów.

Żużel. SEC w Zielonej Górze? To już niemal pewne!

Żużel. Zdolna młodzież kluczem do sukcesu? Mogą być czarnym koniem

Skład na miarę awansu?

Hansen wyjawił, że to klub się do niego odezwał, a negocjacje były szybkie i przyjemne. – W sumie nie. Był najpierw telefon i później ustaliliśmy spotkanie. Wszystko to dobrze szło. Jak są chęci od dwóch stron, to zawsze idzie fajnie. Od pierwszego momentu wydawało mi się, że to by też było dla mnie dobre rozwiązanie i myślę, że generalnie skład jest fajny. Klub mam nadzieję, że też jest zadowolony z kontraktu, jaki podpisał, więc myślę, że to wszystko gładko poszło – przyznał nowy zawodnik Kolejarza Opole.

Żużel. Becker bliski perfekcji. Lidsey triumfuje w ojczyźnie

Poza Duńczykiem do Opola trafił również Vaclav Milik i Jonas Jeppesen. Działacze pracują również nad transferem solidnego juniora, który wesprze starszych kolegów.

– Myślę, że bardzo dobrze. Widać, że klub ma głód sukcesów, bo ten sezon dla Opola nie był najlepszy i teraz widać, że skład jest moim zdaniem bardzo fajny. Jest duży potencjał, więc mam nadzieję, że to będzie nowy początek – mówi Patrick Hansen.