Żużel. Poruszające słowa Łaguty. Zadedykował komplet Kudriaszowowi. „Odszedł mój najlepszy przyjaciel”

fot. Instagram Artioma Łaguty
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Kosmiczną formę zaprezentował w niedzielne popołudnie Artiom Łaguta. Lider Betard Sparty Wrocław był bezbłędny w starciu z ebut.pl Stalą Gorzów i zdobył „czysty” komplet 15 punktów. Po zawodach zdradził, że tak znakomity występ dedykuje zmarłemu przyjacielowi, Andriejowi Kudriaszowowi.

 

Wieść o śmierci Andrieja Kudriaszowa zasmuciła całe środowisko żużlowe. Szczególnie dotknięty tymi wydarzeniami jest mistrz świata z 2021 roku. Nie jest tajemnicą, że ci dwaj żużlowcy bardzo się przyjaźnili. 33-latkowi wyjątkowo więc zależało, aby w niedzielę pokazać się z jak najlepszej strony.

– Tak, ten komplet jest dla Andrieja. On był takim moim najlepszym przyjacielem. Chyba przeżyłem z nim najwięcej różnych sytuacji i momentów. Dużo razem biegaliśmy, jeździliśmy na crossie – mówił nam Artiom Łaguta.

Żużel. Sparta rozgromiła Stalowców! Bezbłędny Łaguta! (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

– Pamiętam, jak przyszedł do mnie i mówił, że już jest po chorobie i wszystko będzie dobrze. Zapytał czy pomogę mu z dobrymi silnikami. Zawsze mu pomagałem. Często zostawał u mnie w domu. Gdy Andriej odszedł, ja zachorowałem tego samego dnia. Ogólnie ten tydzień miałem bardzo ciężki. Nie mogłem spać, odszedł mój najlepszy przyjaciel. To dla niego – dodawał.

TU MOŻESZ WESPRZEĆ RODZINĘ ANDRIEJA KUDRIASZOWA

Starcie 6. kolejki PGE Ekstraligi pokazało, że spartanie wracają na dobre tory. Wrocławianie byli faworytami starcia z gorzowianami, ale nikt nie spodziewał się aż takiego pogromu. Rezultat 56:34 może dawać kibicom nadzieje na kapitalną resztę sezonu.

– Zapasy zawsze są. Rok temu mieliśmy 12 wygranych meczów i też nie było tak, że każdy jechał dobrze w każdym meczu. Wpadki się zdarzały. Trudno, aby wszyscy pojechali świetnie i równo. Dziś spodziewałem się bardziej wyrównanego meczu. Myślałem, że będzie trudny i byłem zaskoczony ile punktów mieliśmy na koniec – komentował zawodnik ekipy ze stolicy Dolnego Śląska.

Żużel. „Andriej to był człowiek dusza. Walczył do końca” – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużlowiec z Bolszoj Kamień w pojedynku ze Stalowcami udowodnił, iż o jego formę nie ma co się obawiać. Od początku zmagań jest on najpewniejszym punktem zespołu, a wyprzedzenie go niekiedy jest niemożliwe. W tej chwili przy jego nazwisku widnieje średnia 2,6. – Jestem zadowolony. Jeszcze lepiej smakuje, że przyjechała tu dobra drużyna. Jest prędkość – podsumował Artiom Łaguta.