Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

To zdecydowanie nie jest sezon Polonii Piła. Drużyna z Wielkopolski wyraźnie zawodzi w Krajowej Lidze Żużlowej i na ten moment jest poza fazą play-off. Na domiar złego pilanie stracą niebawem „dach nad głową” w postaci Asta Areny, którą, z powodu remontu, niedługo będą musieli opuścić. Działacze nie załamują jednak rąk i decydują się na wypożyczenie norweskiego talentu.

 

Ten zawodnik to oczywiście Mathias Pollestad, który jest związany wieloletnim kontraktem z ebut.pl Stalą Gorzów. W tym sezonie nie miał jednak zbyt wielu okazji do startów w PGE Ekstralidze i głównie jeździł z drużyną na mecze jako rezerwowy pod numerami 16 lub 8. Swoją szansę Norweg dostał w ubiegłym spotkaniu przeciwko Orlen Oil Motorowi Lublin, w którym zastąpił Oskara Fajfera, lecz w trzech wyścigach nie zdobył punktu. Teraz będzie miał okazję rozjeździć się na najniższym szczeblu rozgrywkowym.

– Jesteśmy przekonani, że Mathias musi nabierać doświadczenia i ścigać się o ligowe punkty. Wierzymy, że w przyszłości to zaprocentuje i Norweg jeszcze będzie ważnym ogniwem Stali Gorzów. Mathias potrzebuje regularnej jazdy, a zespół z Piły mu to gwarantuje – mówi Waldemar Sadowski na łamach mediów klubowych.

Żużel. Maciej Janowski wraca do Grand Prix! Pojedzie w Gorzowie!

Żużel. Wybrzeże blisko KLŻ? „Wszystko nam przeszkadza”

Gorzowski klub poinformował, że Pollestad nadal będzie reprezentował drużynę w rozgrywkach U24 Ekstraligi. Wiedzie mu się tam całkiem nieźle – w ośmiu spotkaniach zdołał wykręcić średnią na poziomie 2,214. W pilskiej drużynie szansę debiutu może otrzymać już w niedzielę podczas domowego spotkania z Optibet Lokomotivem Daugavpils, który ma być jednocześnie pożegnaniem z Asta Areną w bieżącym sezonie.