Jesteśmy na finiszu przygotowań do sezonu 2026. Pewnie w tym roku jest on dla Ciebie nieco inny niż rok temu, bo wtedy nie wiedziałeś jeszcze czy znajdziesz jakikolwiek klub…
To prawda. Rok temu w tym momencie nie wiedziałem co mnie czeka. Szykowałem się jednak normalnie do sezonu motocrossowego. W tym roku ta sytuacja jest zupełnie inna. Kontrakt miałem zaklepany dużo wcześniej. Mam nakreślony plan przygotowań od początku października. Teraz jest sama końcówka. Okres dopinania ostatnich szczegółów jeśli chodzi o formę oraz sprzęt.
Czyli głód jazdy jest już mocno odczuwalny?
Powiem szczerze, że chyba nigdy nie byłem tak głodny jazdy jak teraz. Poprzedni sezon mocno mnie napędził, ale też wiele mi dał. Dzięki niemu teraz nieco inaczej patrzę na cały sport żużlowy. Inaczej odbieram środowisko, ale też sporo zmieniło się w mojej głowie. Nie mogę się doczekać nadchodzących rozgrywek. Jestem bardzo pozytywnie naładowany.
Żużel. Pedersen potwierdza! Jest przełom? Już jutro będzie w Krakowie! – PoBandzie – Portal Sportowy
Awansowałeś z Pronergy Polonią Piła do Metalkas 2. Ekstraligi. Wspominasz, że szybko Twoja przyszłość się wyjaśniła. Policzyłeś ile innych ofert się pojawiło?
Nie liczyłem ile było dokładnie wszystkich propozycji, ale mogę powiedzieć, że dwie konkretne oferty poza Piłą były na stole. Dla mnie jednak Polonia to na ten moment najlepszy wybór. Mam tu stabilne miejsce, jestem po dobrym sezonie. Znam kibiców, dobrze się wśród nich odnalazłem. Zostałem tu dobrze przyjęty i czuję, że jestem zobowiązany do reprezentowania tych barw po tym, co mnie tu spotkało od dołączenia do drużyny w zeszłym roku.
Ty w składzie zostałeś, ale sama drużyna trochę się pozmieniała. Jak oceniasz siłę Waszej drużyny?
Z wszystkimi chłopakami dobrze się znamy. Drużyna jest młoda i fajnie zbudowana. Nie ma starszych dziadków, którzy są przy schyłku kariery. Każdy z nas chce się rozwijać. Dla każdego to szansa, bo Polonia jest beniaminkiem. Jest kilku kandydatów na liderów. Jeśli będziemy dobrze punktować i jechać ambitnie, to możemy wykręcić fajny wynik. Utrzymanie, a może coś więcej?
Spotkamy się z mocnymi drużynami, ale wcale nie musimy być na przegranej pozycji. Łatwo nie będzie, ale będziemy walczyć. Ja dołożę wszelkich starań, żeby wynik był jak najlepszy. Jestem w innej sytuacji niż dwa lata temu, gdy trafiłem do Ostrovii. Znam te wszystkie tory, jestem w gazie i czuję się świetnie fizycznie oraz psychicznie. Wcześniej mi tego brakowało, byłem zbyt chaotyczny. Teraz jest spokój i mam nadzieję, że przyniesie to dobry rezultat.
Rok temu niewielu wierzyło w Wasz awans, teraz nie ma zbyt dużej wiary w utrzymanie. Ponownie chcecie coś udowodnić niedowiarkom?
Tak jest. Znów chcemy wszystkim utrzeć nosa. Pamiętam, że jak trafiłem do Polonii Piła, to widziałem różne komentarze. Ludzie pytali po co ja tam jestem kontraktowany, że zrobię trzy punkty. Wyszło tak, że długo trudno było mnie pokonać, zrobił to chyba na początku Oskar Polis. Fajnie było być taką niespodzianką i teraz znów chcę ją być z całym zespołem.
Żużel. Włókniarz wybrał kapitana! Postawili na „młodego”! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Motocykl żużlowy… wolny dla Zmarzlika? Mistrz zaskakuje! – PoBandzie – Portal Sportowy
Domowy tor powinien być Waszym atutem? Już w zeszłym roku potrafiliście na nim zaskoczyć.
Oczywiście. Tor w Pile jest bardzo specyficzny. Mi osobiście on leży pod kątem nawierzchni i geometrii. Przyjeżdżają drużyny, które dawno tu nie jeździły. Wiadomo, że odjechały pojedyncze treningi, ale to też nie jest to samo co warunki ligowe. Z pewnością sprawimy parę niespodzianek, a to będzie ważne w kontekście wyniku w całym sezonie.
Na koniec porozmawiamy o Twojej nieco innej żużlowej roli. Niedawno sprawdzałeś się jako ekspert telewizyjny. Na razie pewnie skupiasz się w stu procentach na żużlu, ale będziesz chciał kiedyś wrócić do komentowania?
Żużel i jazda są teraz na pierwszym miejscu. Było to jednak bardzo fajne doświadczenie. Mi bardzo się podobało. Dziękuję całemu szefostwu Canal+ za wrzucenie na tę wodę. Na początku trochę się stresowałem. Wszystko szybko się działo, a ja nie miałem obycia z mikrofonem czy telewizją na żywo. Mam nadzieję, że to nie był ostatni raz i może po karierze będzie okazja do przedstawienia swoich spostrzeżeń.
Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję również.
Rozmawiał BARTOSZ RABENDA












Żużel. W Gdańsku go uwielbiali! Wznawia karierę po ponad pięciu latach
Żużel. Jest jednym z najbardziej łakomych kąsków na rynku. Co dalej? Mamy głos zawodnika!
Żużel. On stoi za sukcesami Michelsena! Dlatego padło na Toruń (WYWIAD)
Żużel. Wilki nie czekają! Wyprzedzą Unię!
Żużel. Czarny sport nie zniknie z Tarnowa? Kołodziej zgłasza drużynę!
Żużel. Władze Włókniarza mają plan! „Wybiegamy kilka lat do przodu”