Fundacja PZM poinformowała, jak wyglądało wsparcie dla byłych zawodników w ostatnich latach. Łącznie na konta potrzebujących żużlowców trafiło ponad 200 tysięcy złotych.
– To kwoty, które zostały przeznaczone na rzecz poszkodowanych żużlowców w latach 2014-2020 – mówi Zbigniew Fiałkowski, wiceprzewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego. – Do tej pory pomagaliśmy każdemu, kto się do nas zwracał i przedstawiał swój problem. Nie byliśmy obojętni na żadne głosy, a teraz zamierzamy działać jeszcze efektywniej i na jeszcze większą skalę, bo los byłych zawodników leży nam na sercu – dodaje działacz żużlowej centrali na łamach oficjalnego serwisu GKSŻ.
Do pomocy byłym zawodnikom włączy się żużlowa reprezentacja Polski. Przewodniczący GKSŻ, Piotr Szymański, rozmawiał w tej sprawie z trenerem kadry, Rafałem Dobruckim oraz przewodniczącym stowarzyszenia Metanol, Krzysztofem Cegielskim. – Mamy wspólne pomysły, jak w przyszłości się zająć się tym tematem. Mogę zdradzić, że chcemy w to zaangażować również kadrę Polski – podkreśla szef GKSŻ.
– Chcemy zmienić koncepcję przekazywania środków. Jesteśmy w trakcie tych ustaleń, ale już teraz zapewniam, że zrobimy wszystko, by nowa formuła była bardziej efektywna i gwarantowała wymierne wsparcie. Uważam, że zaowocuje to zwiększeniem wypłat. Wkrótce przedstawimy środowisku w tej sprawie konkretny – dodaje Zbigniew Fijałkowski.
Fundacja PZM wsparła kilkunastu zawodników, którzy zwrócili się o pomoc, a na ich konta trafiło 211 tysięcy złotych. Redakcja portalu Po-Bandzie.com.pl dołożyła cegiełkę do tej kwoty, organizując dwie edycje akcji Żużlowa Paczka oraz projekt #Help4Riders.








Brawo Panie Pawle za pomoc jako strona i serce dla byłych zawodników
Żużel. Niefortunny powrót na tor. Australijczyk ponownie kontuzjowany
Żużel. Obawiał się o swoją przyszłość w Polsce. Nowej drużynie ma dać finał
Żużel. Kibice mogą być spokojni. Nie ma zamiaru zmieniać klubu
Żużel. Kościecha mówi wprost! Śni mu się medal
Żużel. Ratował Unię Tarnów wiele razy. Stawia warunek! „Serce się kraje”
Żużel. Mrozek popełnił duży błąd? „Miał jakiś powód”