Gorzowianie jednogłośnie skazywani są na walkę w dolnych rejonach tabeli PGE Ekstraligi. Istnieje duża szansa na to, że będą się tam znajdować od samego początku rozgrywek. W pierwszych czterech kolejkach czekają ich wyjazdy do Grudziądza oraz Leszna, a domowe spotkania odjądą z Betard Spartą Wrocław i Orlen Oil Motorem Lublin.
– Gdybyśmy mieli pierwszy mecz w Toruniu, w Lublinie, we Wrocławiu, to byłaby najlepsza opcja. dlatego, że to jest początek sezonu. No umówmy się, Stal Gorzów raczej nie będzie zbierała punktów na wyjeździe, a w takim Grudziądzu mogłaby się o to pokusić, więc myślę, że gdyby ten Grudziądz był później, drużyna miałaby więcej czasu, żeby się przygotować, wjeździć, byłoby łatwiej – skomentował Ireneusz Zmora w Telewizji Gorzów.
Żużel. Znana dziennikarka mówi pas! Pracowała przy GP!
Żużel. Ambitny plan juniora Włókniarza! Chce zaskoczyć i wygrać w Lesznie (WYWIAD)
Były prezes Stali Gorzów doskonale zdaje sobie sprawę, że PGE Ekstraliga będzie w tym roku bardzo wyrównana. Zdaje sobie sprawę, że drużyny skazywane na walkę o utrzymanie będą próbowały udowodnić już na starcie, że stać ich na więcej niż wszyscy myślą. Przytoczył przykład zeszłorocznej batalii w Rybniku.
– Te drużyny, które są na dole, a w szczególności na przykład beniaminek, to są drużyny, które całą zimę ostrzą noże, kosy, wszystko co mają tam pod ręką na mecz inauguracyjny. I tego doświadczyliśmy chociażby w minionym sezonie, kiedy mieliśmy pierwszy mecz w Rybniku. Dla nich to był mecz jak jakby ożyć całkowicie mecz najważniejszy z najważniejszych. No i my tam polegliśmy – powiedział Zmora.
Żużel. Dryła z apelem do Ostafińskiego! Chodzi o 1% na zostanie Zmarzlika w Motorze
Żużel. Kurtz dopnie swego i ogra Zmarzlika? Mówi wprost!
Mimo różnicy poziomów pomiędzy poszczególnymi drużynami Ireneusz Zmora uważa, że rozgrywki będą bardzo emocjonująco. Uważa, że nawet Włókniarz Częstochowa jest w stanie zaskoczyć na domowym torze.
– Wcale nie twierdzę, że to nie będzie ciekawa liga. To, że będą cztery różne prędkości to wcale nie musi świadczyć o tym, że będzie wiało wiało nudą, bo w takiej Częstochowie myślę, że przynajmniej dwa mecze będą bardzo ciekawe, kiedy tam zawita Gorzów albo Leszno. Każde rwanie punktów, no niestety tylko na wyjeździe faworytom rozgrywek będzie możliwe i wtedy będziemy trzymali kciuki za tych słabszych – mówi były prezes Stali Gorzów.












Żużel. Jest jednym z najbardziej łakomych kąsków na rynku. Co dalej? Mamy głos zawodnika!
Żużel. On stoi za sukcesami Michelsena! Dlatego padło na Toruń (WYWIAD)
Żużel. Wilki nie czekają! Wyprzedzą Unię!
Żużel. Czarny sport nie zniknie z Tarnowa? Kołodziej zgłasza drużynę!
Żużel. Władze Włókniarza mają plan! „Wybiegamy kilka lat do przodu”
Żużel. Ze względu na niego wybrał Ostrów! Czugunow zdradza kulisy transferu