Metalkas 2 Ekstraliga, Energa Wybrzeże Gdańsk - Texom Stal Rzeszów
Po zakończeniu współpracy z Texom Stal Rzeszów, Paweł Piskorz pozostał bez klubu na sezon 2026. Jak udało nam się ustalić, jego nazwisko od razu wzbudziło zainteresowanie na rynku. Tuż po rozstaniu menadżer otrzymał pierwsze telefony od innych klubów.

Nie jest tajemnicą, że w ostatnich dniach w ekipie Texom Stali Rzeszów doszło do sporych zmian. Najpierw nowe władze zespołu ze stolicy Podkarpacia przekonały Krzysztof Kasprzak do objęcia stanowiska dyrektora sportowego, a następnie klub ogłosił zakończenie współpracy z Piskorzem po ponad 1500 dniach.

Menadżer sam podjął decyzję o rezygnacji, po tym jak działacze przedstawili mu zupełnie nowe warunki współpracy po przyjściu popularnego „KeyKeya”. Swoje stanowisko w tej sprawie klub opublikował, o czym już informowaliśmy [TUTAJ]. Tym samym Paweł Piskorz pozostał bez drużyny na najbliższy rok.

Czas na odpoczynek od żużla?

Szybko okazało się, że jego doświadczenie i nazwisko przyciągają uwagę, ponieważ do menadżera odezwały się pierwsze zespoły. – Przyznaje, że po rozstaniu z klubem z Rzeszowa były 2–3 telefony i krótkie rozmowy – zdradził Paweł Piskorz w rozmowie z PoBandzie.

Postanowiliśmy zapytać byłego menadżera Stali, co dalej z jego przyszłością, a on odpowiedział stanowczo. – Na tę chwilę chcę jednak nieco odpocząć od żużla – zakończył. Wygląda więc na to, że w najbliższym czasie nie zobaczymy Pawła Piskorza na stadionach, a na jak długo, tego nie wie nikt.

ZOBACZ TAKŻE:

Żużel. Zmarzlik już nie wróci do Stali Gorzów?! On nie ma wątpliwości – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Woryna skazany na pożarcie? Tylko nieliczni Polacy zaliczyli udany debiut w SGP – PoBandzie – Portal Sportowy