W piątkowe południe został przedstawiony skład Innpro ROW-u Rybnik na sezon 2025. Jednym z zawodników, którzy znaleźli się w ekipie beniaminka PGE Ekstraligi jest Kacper Pludra, którego czeka drugi rok na pozycji U-24. O przenosinach, rozmowach z Piotrem Żyto, pierwszym wrażeniu odnośnie prezesa Krzysztofa Mrozka, a także startach w jednym zespole z Chrisem Holderem rozmawiamy w poniższym wywiadzie.
Kacper, zostałeś ogłoszony w składzie Innpro ROW-u Rybnik, a zatem zostajesz w PGE Ekstralidze na sezon 2025. Dlaczego zdecydowałeś się właśnie na ten klub?
Bardzo dużo rozmawiałem z trenerem Piotrem Żyto. On również trafił do Rybnika i wymienialiśmy swoje spostrzeżenia. Nie ukrywam, że te rozmowy się kleiły, poczułem wiarę trenera w moje możliwości i on odegrał tu kluczową rolę. Muszę też przyznać, że podczas całego okresu transferowego pomógł mi również trener Janusz Ślączka, za co jestem mu bardzo wdzięczny. Skończyło się na tym, że jestem w Rybniku. Będziemy współpracować i chcemy robić dobry żużel.
Myślałeś w pewnym momencie, że będzie trzeba schodzić ligę niżej? Nie brakowało przez cały sezon opinii, że PGE Ekstraliga to nie jest Twój poziom.
Na pewno przeszło mi to przez myśl. Były propozycje z Metalkas 2. Ekstraligi, ale też Krajowej Ligi Żużlowej. Rozważałem wszystko, ale po głębokim przemyśleniu i poukładaniu sobie tematu w głowie chcę podjąć wyzwanie. Znam swoje umiejętności, wiem, że potrafię jeździć. Pokazywałem to już w PGE Ekstralidze.
Jakie pierwsze wrażenie zrobił na Tobie Krzysztof Mrozek? Opinie o nim są skrajnie różne…
Na mnie, po pierwszych rozmowach telefonicznych i spotkaniu, pan prezes zrobił dobre wrażenie. Jest takim bardzo wesołym i przyjaznym człowiekiem. Wygląda na takiego przyjaciela zawodników. Wiadomo, że nasza współpraca dopiero się zaczyna i będziemy się docierać. Na ten moment jest dobrze.

Za Tobą jest trudny czas. Nie miałeś wielu okazji do startów dla GKM-u w minionym sezonie. Miałeś już czas na analizę tego, co sprawiło, że ten rok nie potoczył się po Twojej myśli?
Nie ukrywam, że ten sezon był nieudany. Miałem inne plany, założenia. Już w trakcie sezonu poniekąd wiedziałem, co było nie tak. Po zakończeniu startów i krótkim odpoczynku usiedliśmy z tym na spokojnie i dokonaliśmy analizy. Nie będę zdradzał szczegółów, ale wiem już czego nie robić i jakich błędów unikać w przyszłości.
Trafiasz do jednego zespołu z Chrisem Holderem i Nickim Pedersenem. Przed rokiem na torze w Grudziądzu mieliście z Australijczykiem mocne starcie, potem zostałeś też obrażony w mediach społecznościowych. Nie boisz się, że w tej ekipie będzie iskrzyć?
Oczywiście ta wydarzyła się między nami pewna sytuacja, ale było to dawno. Dla mnie temat jest zamknięty. Myślę, że jadąc w jednej drużynie nie będziemy mieli kwasów z Chrisem. W sporcie, zwłaszcza naszym, zdarzają się takie sytuacje. Sądzę, że zostawimy to ze sobą i będziemy się cieszyć ze wspólnej jazdy.
Na koniec powiedz o tym, jakie wyniki zadowolą Cię w przyszłym roku?
Chciałbym przede wszystkim wygrywać biegi i dobrze rywalizować z najlepszymi. Trudno teraz przewidywać średnią czy konkretną liczbę punktów. Liczę, że po meczach będę zadowolony. Punkty często nie oddają w pełni występów. Mam nadzieję, że pokażę na co mnie stać.
Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję również.
Rozmawiał BARTOSZ RABENDA









Żużel. Włókniarz wybrał kapitana! Postawili na „młodego”!
Żużel. Wyprzedzili wszystkich! Zorganizują pierwsze zawody w Polsce!
Żużel. Motocykl żużlowy… wolny dla Zmarzlika? Mistrz zaskakuje!
Żużel. Wyrwali go Unii Leszno i prędko nie wypuszczą! Będzie mieszkał w Grudziądzu!
Żużel. Nie obchodzą go… barwy klubowe?! Prezes jasno o gwieździe PGE Ekstraligi!
Żużel. Pedersen potwierdza! Jest przełom? Już jutro będzie w Krakowie!