Piotr Pawlicki. fot. Jarosław Pabijan
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Niedziela była bardzo udana dla NovyHotel Falubazu Zielona Góra. Beniaminek w znakomitym stylu pokazał się na własnym torze i ograł „za trzy” Betard Spartę Wrocław. Jednym z bohaterów zielonogórzan był bardzo szybki Piotr Pawlicki. Po zawodach mówił o niezwykle cennej wygranej i mocy całej drużyny.

 

Wygrywacie bardzo ważny mecz przy W69 i robicie duży krok w kierunku utrzymania. Chyba po dzisiejszym meczu w Zielonej Górze nikt nie może narzekać?

Utrzymania?

Taki był przedsezonowy cel.

My chcemy play-offów! Myślimy o tym celu, a nie o utrzymaniu. Zdecydowanie jest to duży krok. Mamy świadomość tego, że jesteśmy dobrą drużyną. W ostatnich meczach popełnialiśmy za dużo błędów. Dziś je wyeliminowaliśmy. Dobrze wchodzimy w drugą cześć sezonu.

Ten mecz to dobry prognostyk na te kluczowe momenty rundy zasadniczej…

Chcemy w nich jechać tak, jak ze Spartą. Za nami dwa trudne wyjazdy do Torunia i Lublina. Z Torunia przywieźliśmy dobrą zaliczkę. Mamy szansę na zdobycie pełnej puli. Możliwe, że ten sezon się dla nas dopiero rozkręca. Cieszymy się, bo zrealizowaliśmy plan. Oby tak dalej. Wszyscy dołożyli sporo punktów do wyniku drużyny.

Żużel. Upadek po biegu mistrza świata! Nietypowa sytuacja w Zielonej Górze – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Chwalić trzeba juniorów. Oskar Hurysz wygrywa z Maciejem Janowskim i Artiomem Łagutą. Też byłeś w szoku?

Akurat jechałem w tym biegu, więc na szok nie było czasu. Maciek przypilnował mnie bardziej, a Oskar miał dużo miejsca, żeby się napędzić i wyprzedzić. Świetnie to wykorzystał. Falubaz to naprawdę mocny zespół. Może nie mamy samych topowych rajderów jak Motor Lublin, ale każdy z nas dużo potrafi. Dzisiejszy wynik pokazuje, że możemy być bardzo mocni. Tor też nam dziś sprzyjał, wszystko idealnie się ułożyło.

Dużo Wam dało to, że tym razem przed meczem na torze nie leżała plandeka?

Oczywiście. To zadziałało mocno na naszą korzyść. Ta plandeka zawsze utrudnia przygotowanie go pod siebie. Zawsze jednak warunki są takie same dla wszystkich i trudno usprawiedliwiać tym poprzednie mecze z Gorzowem czy Grudziądzem. Ze Spartą jechaliśmy na tym, na czym trenujemy.

Żużel. Sajfutdinow słusznie wykluczony? Demski komentuje – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Powoli czas na pierwsze podsumowania, bo jesteśmy za półmetkiem rundy zasadniczej. Jak Ty na razie oceniasz ten sezon? Przychodziłeś na rolę lidera, ale do tej średniej lidera jeszcze trochę brakuje.

Zacznijmy od tego, że bardzo często jeżdżę z najmocniejszymi zawodnikami ekipy przeciwnej. Często jadę trzynasty i piętnasty bieg. W nich błędów nie można popełniać, a ja w ostatnich latach szukam stabilizacji tej formy i równych meczów. Myślę, że idzie to w dobrym kierunku. Dziś walczyłem z Taiem, Danem, Maćkiem czy Artiomem. Wcześniej Martin, Szymon czy Anders. Ciągle mam mocne biegi, ale cieszę się z tego. Mam pewne odniesienie i takie punkty są dla mnie cenne.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję również.

Rozmawiał BARTOSZ RABENDA