Nicki Pedersen słynie z zachowań i wypowiedzi, którymi środowisko żużlowe żyje przez długi czas. W ostatnim wywiadzie dla „Tygodnika Żużlowego” znów podzielił się ciekawą opinią. Jego zdaniem dzisiejszy żużel jest zbyt miękki. Wskazał też, że część żużlowców ma niewłaściwe podejście do mediów.
Pedersen nigdy nie unikał walki na torze. Często przepychał się tuż po starcie. Nie brakowało też sytuacji, w których stanowczo „zamykał bramę” rywalom i dociskał ich do płotu. W opinii Duńczyka speedway mocno zmienił się w ostatnich latach.
– Największy problem? Ciężko wskazać. Ujmę to inaczej: ja jestem starym zawodnikiem, ale mentalnie czuję się młody. Staram się zaadoptować do warunków, jakie mamy dzisiaj. Staram się zrozumieć dzisiejszy żużel, dzisiejsze pokolenie. To już nie są te „stare dobre czasy”, kiedy na torze jechało się na łokcie, a w parku maszyn zachowywało się pełne skupienie i wszyscy chodzili jak na szpilkach. Wtedy nie było pier… – mówi Nicki Pedersen.
– Dzisiaj żużel stał się miękki, zbyt miękki. Zawodnicy pomykają sobie po boksach, wszyscy się ze wszystkimi lubią, a na torze jeżdżą niekiedy tak, jakby byli w przedszkolu. Brakuje nam twardych charakterów, ludzi z jajami. Zostało ich niewielu, a niektórzy się jeszcze dodatkowo zamykają. Słyszałem jakiś czas temu o dwóch zawodnikach z Lublina – z nimi ponoć ciężko jest nawet umówić się na wywiad. Dominik Kubera jest chyba jednym z nich – dodaje trzykrotny mistrz świata.
Zawodnik, który w tym roku reprezentował Innpro ROW Rybnik pociągnął ten wątek. Co ciekawe, zaznaczył on, że jego zdaniem zawodnicy powinni dobrze żyć z dziennikarzami, a nie unikać rozmów.
Żużel. Jest decyzja! Ostrów ma nowego trenera! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Nie wszyscy chcieli Sajfutdinowa! Odkrył kulisy transferu – PoBandzie – Portal Sportowy
– Ale to nie dotyczy tylko jego: ogólnie niektórzy żużlowcy stronią od wywiadów. To słabe. Prasa i relacje z mediami to część tego biznesu; każdy daje coś od siebie. Jeśli nic nie dajesz, jak możesz oczekiwać, że coś otrzymasz? Ja byłem bardzo popularnym zawodnikiem, mogłem robić, co chciałem, ale jeśli spytasz kogokolwiek ze środowiska dziennikarskiego odpowiedzą ci, że nigdy nie mogli na mnie narzekać. Zawsze stawiałem się na czas, zawsze dbałem o kontakty
Na ten moment nie jest jasne, w którym klubie zobaczymy Nickiego Pedersena w sezonie 2026. Nie jest tajemnicą, że na starty mocno kusi go ekipa Speedway Kraków. Duńczyk musi jednak zdecydować czy chce ścigać się w Krajowej Lidze Żużlowej.
CAŁĄ ROZMOWĘ Z NICKIM PEDERSENEM PRZECZYTASZ W NAJNOWSZYM TYGODNIKU ŻUŻLOWYM. JEST ON DO KUPIENIA W KIOSKACH ORAZ TUTAJ.









Żużel. Niefortunny powrót na tor. Australijczyk ponownie kontuzjowany
Żużel. Obawiał się o swoją przyszłość w Polsce. Nowej drużynie ma dać finał
Żużel. Kibice mogą być spokojni. Nie ma zamiaru zmieniać klubu
Żużel. Kościecha mówi wprost! Śni mu się medal
Żużel. Ratował Unię Tarnów wiele razy. Stawia warunek! „Serce się kraje”
Żużel. Mrozek popełnił duży błąd? „Miał jakiś powód”